
PRZEMYŚL. Podatek dla podmiotów medycznych od przyszłego roku na poziomie innych miast w regionie.
Na 4,6 złotego za metr kwadratowy z symbolicznej złotówki zmieniony został podatek od nieruchomości, w których udzielane są świadczenia zdrowotne w Przemyślu. Za takim rozwiązaniem zagłosowali radni „Wspólnie dla Przemyśla” i Koalicji Obywatelskiej. Przeciw były kluby PiS i Regia Civitas, a obecni w sali radni SLD wstrzymali się od głosu. Nie obyło się bez burzliwej dyskusji, w której najaktywniejszy udział brał szef klubu PiS i wiceprzewodniczący przemyskiej rady Miejskiej w jednym, Maciej Kamiński. Warto tu dodać, że ów jest pracownikiem największego w mieście podmiotu świadczącego usługi medyczne, Wojewódzkiego Szpitala!
Dotychczas stawka podatku za metr kwadratowy powierzchni, na której realizowane są świadczenia zdrowotne w Przemyślu wynosiła symboliczną złotówkę. Dotyczyło to wszystkich podmiotów, tak prywatnych, jak gabinety np. dentystyczne, jak i tych w rękach samorządu wojewódzkiego, jak Wojewódzki Szpital. Tak niska stawka, symboliczna w stosunku do innych miast w regionie, jak i stawki podatku ustawowego wynikała z porozumienia miasta ze wspomnianym Wojewódzkim Szpitalem. Była tak mała, bo ów szpital miał połączyć się ze Szpitalem Miejskim. Jednak, co od początku przewidywaliśmy, rzekome łączenie placówek skończyło się po prostu likwidacją Szpitala Miejskiego. Stąd władze miasta uznały, że nie ma już powodu traktować Wojewódzkiego Szpitala preferencyjnie i wniosły projekt uchwały, w myśl której wszelkie podmioty udzielające świadczeń medycznych w przyszłym roku mają płacić za metr kwadratowy 4,6 złotego. Taka stawka jest zbliżona do obowiązujących w miastach porównywalnych do Przemyśla w regionie (np. w Krośnie) i niższa od ustawowej.
Mimo to, co było do przewidzenia pomysł nie spodobał się radnym PiS i Regia Civitas. Nie było na sesji co prawda radnego Andrzeja Beresteckiego (PiS), który wcześniej proponował, by podatek ten obniżyć ze złotówki na 1 grosz za metr kwadratowy i motywował to tym, że szpital musi miastu płacić milion złotych rocznie, a jak się obniży podatek, to będzie płacił mniej, za to „władze miasta nie będą miały wpływu na zakres i jakość usług świadczonych przez placówkę”, ale „godnie” zastępował go szef klubu PiS, Maciej Kamiński, który – co warto przypomnieć- w Wojewódzkim Szpitalu w Przemyślu – pracuje. Nie zapomnieli mu o tym przypomnieć prezydent Miasta Wojciech Bakun i radny KO, Wojciech Błachowicz. – Prawo nie zabrania panu zabierać głosu, ale czy to etyczne? – pytali. Kamiński jednak ani od dyskusji, ani od głosowania odżegnywać się nie myślał. Dopytywał prezydenta jak ma zamiar wspierać szpital. – Szpital był przez wiele lat wspierany przez umarzanie podatków, czy znacznie niższą niż gdzie indziej stawkę podatku – przypomniał Bakun, który zauważył, że ekipa rządząca miastem poprzednio już na początku kadencji 2014-18 podniosła podatki dla wszystkich, z mieszkańcami włącznie. – Ustalenie tego podatku na poziomie porównywalnym do innych miast jest wyrazem rozsądku i dbania o interes miasta – dodał Bakun. Szefowi Regia Civitas nie podobało się, że W. Bakun nie rozmawiał w tej sprawie z dyrektorem Wojewódzkiego Szpitala ,a także z wszystkimi innymi świadczącymi usługi zdrowotne. Tymczasem prezydent przypomniał, że rozmawiał z odpowiedzialnym za lecznictwo w regionie wicemarszałkiem województwa Stanisławem Kruczkiem. – Państwo reprezentujecie ekipę rządzącą państwem – zwrócił się do Kamińskiego. – Lobbujcie za ustawą, która zwolni szpitale od podatku – zachęcał. O tym, że nowelizacja podatku w Przemyślu jest po prostu sprawiedliwa mówił Mirosław Majkowski z „Wspólnie dla Przemyśla”. – Dlaczego pani prowadząca kiosk z warzywami ma płacić za powierzchnię znacznie więcej, niż na przykład dentysta prowadzący prywatny gabinet.
W końcu szef klubu „Wspólnie dla Przemyśla”, Marcin Kowalski złożył wniosek o zakończenie dyskusji i dobrze, bo radny Kamiński najwyraźniej chciał zdominować obrady swoimi wynurzeniami. Wniosek „przeszedł” podobnie jak uchwała głosami „Wspólnie dla Przemyśla” i KO. Od przyszłego roku Wojewódzki Szpital będzie płacił do kasy miasta tyle od metra kwadratowego, co w innych miastach regionu!
Monika Kamińska



2 Responses to "Radny PiS walczył jak lew o… swój zakład pracy"