Przejdziem Odrę, przeskoczym Wartę…

Mateusz Mak strzelił ostatnio dwa gole. Czy w Opolu będzie równie skuteczny? Fot. Stal Mielec

FORTUNA I LIGA. Obrońcy PGE Stali będą zmuszeni powstrzymać byłego mistrza Polski i reprezentanta kraju.

Trzecia w tabeli PGE Stal nie powinna mieć problemów z pokonaniem zamykającej tabelę Odry. W praktyce pojedynek w Opolu może być dla piłkarzy Dariusza Marca trudniejszy, niż się wszystkim wydaje.

Dzisiejszym meczem przy Oleskiej mielczanie rozpoczynają maraton. W 11 dni rozegrają trzy spotkania o punkty i pucharowe z Pogonią Szczecin. Zwycięstwo nad Odrą pozwoli zająć fotel lidera, kosztem Warty Poznań, która we wtorkowy wieczór – również w zaległym spotkaniu 13 kolejki – wywiozła trzy punkty z Niepołomic. Z Opola podkarpacka drużyna obierze kurs na Głogów, gdzie w niedzielę powalczy z Chrobrym. Oba mecze pokaże Polsat Sport.

Niewygodny rywal

Intensywny kalendarz piłkarzy Stali nie martwi. – Jesteśmy dobrze przygotowani i na pewno wytrzymamy – deklaruje Łukasz Janoszka. Większe wyzwanie przed sztabem szkoleniowym, który z rozwagą musi rotować składem. Trener Dariusz Marzec podkreśla jednak, że posiada szeroką kadrę i większego problemu nie dostrzega. Humory dopisują, bo biało-niebiescy z przytupem wrócili na zwycięską ścieżkę: 3-1 nad GKS-em Jastrzębie i 5-1 nad Sandecją Nowy Sącz muszą budzić respekt. Dzisiejsze starcie to jednak…pułapka. Trzy punkty to dla rozpędzonej Stali obowiązek, tymczasem Odra należy do najbardziej niewdzięcznych przeciwników, o czym przekonuje bilans dotychczasowych pojedynków: jedna wygrana opolan i trzy remisy.

Były snajper Śląska lekarstwem?

Dla klubu, który spędził w ekstraklasie ponad dwadzieścia sezonów, jesień 2019 jest koszmarem. Odra, od dwóch lat solidny średniak z aspiracjami, zamyka stawkę z zawstydzająco mizernym dorobkiem 7 punktów. Do bezpiecznego miejsca traci już 8 „oczek”, do Stali – 18! Pod koniec sierpnia Mariusza Rumaka zastąpił Piotr Plewnia. Pod okiem tego trenera, niebiesko-czerwoni wywalczyli 5 punktów, a trzy tygodnie temu odnieśli pierwsze zwycięstwo. Wciąż czekają jednak na wygraną na własnym boisku.

Odrze na ratunek przybył Arkadiusz Piech, który po rozstaniu ze Śląskiem Wrocław cztery miesiące szukał klubu. Forma 34-latka pozostaje tajemnicą, ale CV jest imponujące. Piech walnie przyczynił się do zdobycia przez Ruch Chorzów wicemistrzostwa Polski, potem były Zagłębie Lubin, GKS Bełchatów i złoty medal z Legią Warszawa. A w latach 2011-2012 cztery występy w reprezentacji narodowej. Nowy napastnik Odry strzelał gole również w Turcji (Sivasspor) i na Cyprze (AEL i Apollon Limassol).

ODRA – PGE STAL
Czwartek, godz. 17.30
Transmisja w Polsacie Sport

Tomasz Szeliga

Leave a Reply

Your email address will not be published.