
PODKARPACIE. System usług elektronicznych ZUS już ma problemy. Lekarze obawiają się, że jeszcze większy chaos pojawi się po wprowadzeniu, od stycznia, obowiązkowej e-recepty.
Brak możliwości wystawienia zwolnienia drogą elektroniczną, a w niektórych przypadkach także e-recepty, nerwy pacjentów i lekarzy – takie sceny miały miejsce 4 listopada w wielu przychodniach w całej Polsce. Po raz kolejny w ciągu ostatnich miesięcy wstąpiły problemy techniczne w Platformie Usług Elektronicznych ZUS-u, bez której prawidłowego działania nie ma mowy o normalnym funkcjonowaniu przychodni. Co gorsza, w ZUS nie można było uzyskać informacji, kiedy dokładnie instytucja ta upora się z problemem.
– Żeby e-recepta mogła działać prawidłowo, system musi być doskonale przygotowany – mówi Marek Twardowski, wiceprezes Porozumienia Zielonogórskiego zrzeszającego lekarzy rodzinnych. – Tymczasem nadal jest on zawodny, jak widać na zaledwie dwa miesiące przed wejściem w życie tego rozwiązania. Jak pacjent zrealizuje e-receptę w razie awarii, gdy lekarz nie będzie mógł wprowadzić jej do systemu, a aptekarz nie będzie mógł jej w nim zobaczyć ani też potwierdzić wystawienia recepty u lekarza, np. po godzinach pracy przychodni? I co w sytuacji, gdy będzie to lek, który trzeba będzie podać natychmiast czy wręcz ratujący życie? Kto weźmie odpowiedzialność za narażenia zdrowia pacjenta? Jest jeszcze czas, by to przemyśleć i wycofać się z rozwiązania, które jest po prostu niebezpieczne. Po doświadczeniach ostatnich awarii nasz postulat, by równolegle do e-recept funkcjonowały recepty tradycyjne, pozostaje aktualny. Do tej pory np. w Szwecji, która kilkadziesiąt lat temu wprowadziła receptę elektroniczną – cały czas równolegle są honorowane recepty papierowe. W Niemczech każdy lekarz może generować trzy rodzaje recept: elektroniczną, papierową drukowaną oraz papierową ręczną.
Na ZUS powinny być nakładane kary?
Tymczasem na początku listopada opublikowano projekt rozporządzenia MZ, z którego wynika, że ci świadczeniodawcy, którzy nie podłączą się do systemu P1 służącego do wystawiania e-recept, zapłacą karę w wysokości 5 tys. zł. W opinii resortu zdrowia to konieczne ze względu na obowiązek wystawiania e-recept i e-skierowań. Przepisy dotyczące kar w przypadku niedopełnienia obowiązku podłączenia się świadczeniodawców do systemu teleinformatycznego mają zacząć obowiązywać po 1 lipca 2020 r. – Czy w takiej sytuacji nie powinny być również nakładane kary na ZUS, gdy system przez kilka dni nie działa? – mówi Marek Twardowski. – Uważam, że w obecnej sytuacji, niedoboru lekarzy w publicznym systemie, ogromnej liczbie emerytów, którzy wciąż pracują, by opieka zdrowotna w Polsce się nie zawaliła, karanie lekarzy finansowo za niepodłączenie się do system informatycznego P1 to bardzo ryzykowne i łatwe do przewidzenia w skutkach posunięcie decydentów. Dlatego zrobimy wszystko, aby proponowane przez MZ zapisy rozporządzenia uległy zmianie – dodaje Twardowski w piśmie wysłanym do mediów.
W tej sprawie ZUS zamieścił na swojej stronie komunikat: ZUS, „przeprasza za utrudnienia”, Informujemy, że obecnie występują ograniczenia w PUE ZUS związane z: przeglądaniem danych, tworzeniem wniosków oraz dokumentów w ePłatniku, wystawianiem e-ZLA. Służby IT ZUS pracują nad przywróceniem pełnej dostępności wszystkich funkcji”. Tymczasem lekarze rodzinni ze wszystkich regionów w kraju sygnalizują utrudnienia w swojej pracy. I pytają czy system e-recept będzie równie zawodny?
Anna Moraniec


