17-letnich zabójców przebadali psychiatrzy

Miejsce, w którym znaleziono ciało Wojciecha P. Fot. Paweł Dubiel

SŁONNE, POW. PRZEMYSKI. Sebastian K. niebawem trafi na obserwację psychiatryczną. A co z współwinną zbrodni Dżesiką N.?

Para 17-latków, na których ciąży zarzut zabójstwa mieszkańca Słonnego w gm. Dubiecko została już przebadana przez biegłych lekarzy psychiatrów i psychologa. W przypadku Sebastiana K., po jednorazowym badaniu specjaliści nie byli w stanie stwierdzić, czy w momencie, gdy mordował siekierą 38-latka, miał zachowaną poczytalność, czy też nie, dlatego zostanie poddany dłuższej obserwacji. Lada dzień dotrze do prokuratury również opinia w sprawie Dżesiki N. Niewykluczone, że ona również trafi na oddział psychiatryczny.

– W piątek otrzymaliśmy informację, że opinia w sprawie Dżesiki N. jest już gotowa. Wkrótce ma do nas dotrzeć. Jeżeli chodzi o Sebastiana K., do opinii został dołączony wniosek o obserwację psychiatryczną. Podejrzany jeszcze na nią nie pojechał – potwierdza prok. Beata Starzecka, zastępca Prokuratora Okręgowego w Przemyślu.

Jednorazowe badanie psychiatryczne to standardowa czynność, która musi zostać wykonana m.in w przypadku zbrodni. A ta, której dopuścili się 17-latkowie była wyjątkowo wstrząsająca i odrażająca. Doszło do niej w nocy z 28 na 29 kwietnia w domu konkubenta matki Dżesiki, w którym po ucieczce z Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego w Kolonii Ossa na Mazowszu ukrywała się para 17-laktów (oboje trafili do niego z powodu problemów wychowawczych: ona – w 2016 r., bo miała problem z alkoholem i narkotykami, wagarowała. On miał na swoim koncie włamania i pobicia. Oboje są dobrze znani policji zarówno rzeszowskiej – Dżesika pochodzi z Boguchwały, jak i Dąbrowy Górniczej, skąd jest Sebastian).

Tamtej nocy 38-letni Wojciech P. spożywał z nimi alkohol. Miał próbować pocałować Dżesikę, co rozsierdziło jej chłopaka. Gdy doszło pomiędzy nimi do bójki, dziewczyna pobiegła do piwnicy po siekierę i wręczyła ją Sebastianowi, który co najmniej 15-krotnie uderzył nią Wojciecha P. Mężczyzna doznał licznych obrażeń – ran ciętych głowy, szyi, klatki piersiowej i pleców. Następnie nastolatkowe przykryli zmasakrowane zwłoki prześcieradłem, ułożyli je na taczkach i wywieźli z domu, porzucając je w pobliskim rowie przydrożnym w pobliżu nieczynnego ośrodka wypoczynkowego. Gdy wrócili do domu opłukali z krwi taczki, umyli ostrze siekiery i zmyli ślady krwi znajdujące się w mieszkaniu, a następnie… poszli spać.

Przemyska prokuratura postawiła obojgu nastolatkom zarzut zabójstwa 38-latka, a Dżesice N. dodatkowo zarzut nakłonienia Sebastiana K. do pozbawienia go życia. Oboje przyznali się do popełnienia zarzucanego im czynu i złożyli spójne wyjaśnienia. Jako powód podali złe potraktowanie przez Wojciecha P. Za zabójstwo grozi obojgu 25 lat więzienia, bo jako osoby młodociane nie mogą zostać skazane na najsurowszą karę, czyli dożywocie.

Katarzyna Szczyrek

Leave a Reply

Your email address will not be published.