Ponad 2-letni proces nożownika dobiega końca

Marek Ś. doprowadzany przez policjantów na pierwszą rozprawę w Sądzie Okręgowym w Rzeszowie.

RZESZÓW. Marek Ś. odpowiada przed sądem za usiłowanie zabójstwa w warunkach recydywy. Ma już na koncie wyrok za zbrodnię na ciężarnej narzeczonej.

Do Sądu Okręgowego w Rzeszowie, w którym toczy się proces 51-letniego Marka Ś. z Brzezówki k. Hyżnego, wpłynęła już ostatnia opinia z zakresu kryminologii. Oznacza to, że już niebawem oskarżony, który w 2004 r. zasztyletował ciężarną narzeczoną i po 12 latach zaatakował ponownie 31-latkę, za co aktualnie odpowiada przed sądem, usłyszy wyrok. Najbliższa, niewykluczone, że jedna z ostatnich już rozpraw w tym procesie odbędzie się jeszcze w listopadzie.

– Jest to opinia daktyloskopijna (dziedzina kryminalistyki zajmująca ujawnianiem, zabezpieczaniem i porównaniem śladów linii papilarnych palców i dłoni – dop. red.) – potwierdza sędzia Tomasz Mucha, rzecznik Sądu Okręgowego w Rzeszowie. – Oskarżony zgłosił chęć zapoznania się z jej treścią i zadawania pytań w trakcie trwania rozprawy. Proces zbliża się do końca. Termin rozprawy został odroczony do 25 listopada – dodaje sędzia.

Proces Marka Ś. trwa już niemal 2,5 roku. Ruszył w maju 2017 r. i z uwagi na fakt, że w jego trakcie poruszane były „różne intymne sprawy” dotyczące oskarżonego, jest utajniony. 51-latek odpowiada w nim za atak z nożem na znajomą. Do tego zdarzenia doszło we wrześniu 2016 r. na os. 1000-lecia. Na szczęście Marek Ś. chybił i ostrze noża zamiast trafić w szyję 31-latki, prześliznęło się po jej uchu. Kobieta, która została zaatakowana, była znajomą Marka Ś. Zakończyła jednak tę relację, czego do wiadomości nie chciał przyjąć oskarżony. Mężczyzna śledził ją, nękał telefonami i SMS-ami, przez co zmuszona była uciec z rodzinnej miejscowości i zamieszkać w Rzeszowie.

To nie pierwsze takie zdarzenie z udziałem Marka Ś. Mężczyzna w 2004 r. zasztyletował ciężarną narzeczoną. Tragedia rozegrała się w pobliżu wejścia do szpitala przy ul. Szopena w Rzeszowie, gdzie kobieta była na badaniach. Mężczyzna trafił za to za kraty na 12 lat. Wyszedł na wolność warunkowo. Po ataku na 31-latkę wrócił do więzienia kontynuować odbywanie wymierzonej mu wówczas kary.

Uprzednia karalność Marka Ś. sprawiła, że dolna granica grożącej mu teraz kary pozbawienia wolności wynosi 12 lat. Najwyższa to dożywocie.

Katarzyna Szczyrek

2 Responses to "Ponad 2-letni proces nożownika dobiega końca"

Leave a Reply

Your email address will not be published.