
PRZEMYŚL. Radni PiS woleli wypoczywać podczas długiego weekendu, niż wziąć udział w miejskich obchodach Święta Niepodległości?
Zwyczajowo, na miejskie obchody Święta Niepodległości, które w tym roku w Przemyślu trwały dwa dni (10 i 11 listopada) wszyscy radni otrzymali zaproszenia. Nie wszyscy się pofatygowali, ale zwykle tak bywa. Natomiast spory niesmak wzbudził fakt, że 10 listopada na uroczystości nie przybył żaden radny z klubu PiS, a dzień później dotarł jako „rodzynek” jedynie Andrzej Berestecki. – To oburzające – uważają niektórzy i podkreślają, że były senator i poseł PiS, Andrzej Matusiewicz jednak czas znalazł i na obecność, i na stosowne przemówienie, i na podziękowanie przemyślanom za wcześniejsze zaufanie i poparcie w wyborach.
Kilka miesięcy temu zwolennicy PiS-u podnosili wielką wrzawę, że przemyscy radni ówczesnego klubu Kukiz’15 oraz ci z Koalicji Obywatelskiej nie pojawili się na Konferencji „Europa Karpat” w Krasiczynie, którą „firmował” Marek Kuchciński, wówczas marszałek Sejmu. Było dużo gadania i pisania o tym, jakie to straszne, oburzające i bezmyślne, choć tak naprawdę z faktu organizowania tego spotkania nigdy nic dla Przemyśla nie wynikło. Ale zdaniem niektórych – radni powinni być. Sprawdziliśmy to wówczas i okazało się, że nikt ich na tę konferencję nie zaprosił. Podobnie było z późniejszą uroczystością przekazania karetek odbywającą się na przemyskim Rynku.
Teraz, jak zawsze zresztą, zaproszenia na uroczyste obchody Święta Niepodległości dostali wszyscy radni. Jak zwykle to bywa, nie wszyscy byli obecni, choć akurat od miejskich radnych można oczekiwać, żeby się pofatygowali. Trudno jednak wymagać tego od kogoś, kto jest chory, czy ma jakieś ważne sprawy rodzinne. Rzecz w tym, że 10 listopada na uroczystościach pojawiła się większość radnych z klubów „Wspólnie dla Przemyśla” (dawniej Kukiz’15), Koalicji Obywatelskiej, Regia Civitas oraz SLD, a z klubu PiS nie było nikogo! Uwadze czujnych internautów nie uszło, że szef klubu PiS, Maciej Kamiński miał w tym czasie bawić na Podhalu, w znanej turystycznej miejscowości. A nie uszło, bo pochwalił się tym na swoim faceebokowym profilu. Jak i gdzie czas ten spędzali Daniel Dryniak, Wojciech Rzeszutko i Andrzej Berestecki nie wiadomo. Wiadomo natomiast, że ten ostatni pofatygował się na uroczystości niepodległościowe w dniu 11 listopada.
W wielu przemyślanach ta gremialna absencja w pierwszym dniu uroczystości miejskich radnych klubu PiS wzbudziła niesmak i niemiłe zdumienie. – Przedstawiciele ugrupowania, któremu z ust nie schodzi praktycznie mówienie wciąż o patriotyzmie nie znaleźli czasu na pierwszy dzień obchodów Święta Niepodległości, a w drugim dniu ledwie jeden ów czas znalazł? – dopytywali. Niesmak był tym większy, że w obu dniach świętowania w Przemyślu kolejnej rocznicy odzyskania niepodległości aktywnie uczestniczył były senator i poseł PiS, Andrzej Matusiewicz. Nie byłoby to może takie nadzwyczajne, gdyby nie to, że były już parlamentarzysta z Przemyśla w ostatnich wyborach już nie wystartował i nie jest żadną tajemnicą, że uczynił tak ze względu na stan zdrowia. Na początku roku 67- letni obecnie Matusiewicz, który w minionej kadencji był bardzo aktywnym posłem, przeszedł zator płucny, co zagrażało realnie jego życiu. – Człowiek dobrze po 60., po takiej chorobie dał radę przyjść na uroczystości i to w oba dni – komentują niektórzy przemyślanie. – A młodzi, zdrowi mężczyźni jakoś się nie pofatygowali, bardzo nieładnie – dodają.
Cóż rzec można na to? Ano chyba jedynie to, że dla niektórych Święto Niepodległości jest ważne, a inni pewnie mają w tym czasie co innego do roboty…
Monika Kamińska



7 Responses to "Przemyscy radni z PiS-u cenią swój czas"