
RZESZÓW. Część radnych chce, aby dzwon pozostał na placu Farnym, część chce jego przeniesienia na plac Wolności. Rady Sławomir Gołąb zaproponował, aby oddać go… marszałkowi.
W przyszłym roku na placu Farnym zamontowana ma zostać dzwonnica, na której zawiśnie ufundowany przez Urząd Marszałkowski Dzwon Niepodległości. Kilka dni temu m.in. władze samorządu zaproponowały, aby obiekt przenieść na plac Wolności, aby mógł on stanąć obok pomnika marszałka Piłsudskiego. Podczas sesji miejskiej temat ten wzbudził spore emocje.
Dzwon Niepodległości to pamiątka symbolizująca 100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości. Kosztował ok. 120 tys. zł i waży ponad tonę. Miasto otrzymało go jako darowiznę od Urzędu Marszałkowskiego i kilka miesięcy temu podjęto decyzję o stworzeniu dzwonnicy, na której obiekt zawiśnie. Co ciekawe, w poniedziałek informowaliśmy, że pojawiła się koncepcja władz samorządu oraz radnych klubu PiS, aby zmienić lokalizację dzwonu i usytuować go w sąsiedztwie pomnika Józefa Piłsudskiego na placu Wolności.
Temat inwestycji powrócił na sesję Rady Miasta Rzeszowa za sprawą szefa klubu PiS, Marcina Fijołka, który dopytywał jak wygląda kwestia przyszłości obiektu. – Gdy Marszałek zgłosił propozycję przeniesienia dzwonu na plac Wolności, w pierwszej chwili spodobał mi się ten pomysł, lecz gdy zaczęły się dyskusje o likwidowaniu zieleni, podobał mi się już mniej – zadeklarował prezydent Tadeusz Ferenc. – Przekonano mnie, że na placu Wolności nie pasuje ten dzwon, i takie jest nasze stanowisko – dodał. W podobnym tonie wypowiedział się radny Tomasz Kamiński prosząc radnych PiS, „aby nie uszczęśliwiali mieszkańców Rzeszowa na siłę”
Niespodziewanie w obronie propozycji Marcina Fijołka, stanęła …Jolanta Kaźmierczak. – Lokalizacja dzwonu na placu Wolności jest właściwa, być może w przyszłości znajdzie się tam miejsce – tłumaczyła radna. Dość zaskakującą propozycję wystosował Sławomir Gołąb. – Oddałbym dzwon i niech Marszałek się martwi, co z nim dalej zrobić. Proszę się zgodzić na oddanie dzwonu – apelował Gołąb do prezydenta Ferenca. Głos zabrało jeszcze kilku radnych, a na koniec prezydent zaznaczył, że nie przypuszczał, że temat pamiątki wywoła aż tyle emocji. – Zaznaczam przy tym, że nie ruszymy zieleni na placu Wolności, a jedynie na co się zgodzimy, to na przycięcie gałęzi drzew, aby ptaki na nich nie siadały – mówił Ferenc.
Kamil Lech



6 Responses to "Gdzie stanie Dzwon Niepodległości?"