
RZESZÓW. Władze miasta chcą na ul. Mickiewicza zostawić część zabytkowej nawierzchni, a obok położyć płyty granitowe.
Władze miasta chcą pójść na kompromis z wojewódzkim konserwatorem zabytków w sprawie wymiany kostki na ul. Mickiewicza na płyty granitowe. Konserwator stanowczo sprzeciwia się rozbiórce tej zabytkowej porfirowej kostki. Tadeusz Ferenc, prezydent Rzeszowa, szuka porozumienia i złożył wniosek o pozostawienie części starej nawierzchni jezdni, a obok umieszczone byłyby płyty granitowe.
Władze miasta chcą, żeby częściowy fragment ul. Mickiewicza był deptakiem, podobnie jak ul. 3 Maja, i nawierzchnia miałaby być z płyt grantowych. Ratusz twierdzi, że ponad 100-letnia kostka jest nierówna i niewygodna do spacerowania. Inne zdanie na ten temat ma konserwator zabytków. Jak przekonuje, kostka jest unikatowa, jeszcze z okresu austriackiego i wystarczyłoby ją lepiej ułożyć, ale nie powinna być usuwana.
Władze miasta w sprawie kostki z ul. Mickiewicza zabiegały o rozmowę z prof. Magdaleną Gawin, wiceministrem kultury, który jest generalnym konserwatorem zabytków. Doszło do telefonicznej rozmowy między obiema stronami. Gawin zdecydowała, że wojewódzki konserwator i prezydent Rzeszowa mają dogadać się co do nawierzchni na tej ulicy i podjąć wspólne stanowisko na temat modernizacji ulicy Mickiewicza. Dlatego też władze miasta złożyły wniosek do wojewódzkiego konserwatora zabytków w tej sprawie.
– Czekamy na odpowiedź od konserwatora zabytków – poinformował Andrzej Świder, dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg w Rzeszowie. – Chcemy, żeby część starej nawierzchni pozostawić pomiędzy jezdnią i chodnikiem, a także wzdłuż elewacji. Pozostała część nawierzchni podobnie jak na ul. 3 Maja czy Kościuszki z płyt granitowych.
Wniosek od władz miasta do rzeszowskiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków (WUOZ) wpłynął 31 października. Zostanie zanalizowany przez Narodowy Instytut Dziedzictwa. Ta instytucja jest zapleczem eksperckim dla ministra kultury i dziedzictwa narodowego. Jak informuje WUOZ, delegatura przesłała już dokumentację sprawy do Narodowego Instytutu Dziedzictwa z prośbą o opinię.
Jeszcze w sierpniu prezydent Rzeszowa zlecił postawić na ul. Mickiewicza dwie tablice, które informowały, że „konserwator nie pozwala na rewitalizację nawierzchni ul. Mickiewicza”. Beata Kot, wojewódzki konserwator zabytków, to posunięcie prezydenta nazwała zaczepką. Jednak z końcem września tablice zostały zdjęte po rozmowach Beaty Kota prezydentem Ferencem.
Mariusz Andres



6 Responses to "Będzie kompromis w sprawie kostki?"