Odbiór śmieci w Rzeszowie podrożeje o 100 procent?

Mieszkańcy Rzeszowa obawiają się podwyżek cen śmieci. Fot. Paweł Dubiel

RZESZÓW. – Ściskają nam gardło – mówił we wtorek prezydent Tadeusz Ferenc, komentując praktyki PGE Energia Ciepła w sprawie konkursu ofert na odbiór odpadów.

Mieszkańcom Rzeszowa i ościennych gmin grożą podwyżki cen za odbiór śmieci. To wynik m.in. z ogłoszonego przez PGE Energia Ciepła konkursu na utylizację odpadów, w którym liczyć mają się „najbardziej atrakcyjne cenowo oferty”. Wysoka oferta rzeszowskiego ratusza może przełożyć się na większe opłaty dla mieszkańców. Prezydent Tadeusz Ferenc ma pomysł na przyszłość – aby się uniezależnić, chce z innymi samorządami wybudować nową spalarnię.

Zamieszanie z cenami za przyszłoroczny odbiór śmieci w Rzeszowie trwa w najlepsze. PGE Energia Ciepła, która zarządza rzeszowską spalarnią przy ul. Ciepłowniczej, ogłosiła w październiku konkurs ofert dla kontrahentów na odbiór nieczystości do utylizacji. Został on oparty na nowych zasadach wynikających ze zmiany prawo w obszarze gospodarowania odpadami. Jak tłumaczą władze Rzeszowa, w związku z konstrukcją konkursu, śmieci będą odbierane od tych samorządów i podmiotów, które zaproponują najwyższe stawki.

Fiasko negocjacji

W poniedziałek prezydent Tadeusz Ferenc wziął udział w spotkaniu z przedstawicielami PGE Energia Ciepła, w ramach drugiego etapu konkursu ofert. Miasto liczyło na wypracowanie porozumienia i korzystne negocjacje, lecz wizyta zakończyła się fiaskiem. Prezydent przypominał m.in. o zasadzie bliskości, lecz na niewiele się to zdało. – Nie ma porozumienia, ściskają nam gardło – mówił włodarz. Jak się okazało, do konkursu PGE EC złożono 27 ofert, a najwyższa wyniosła ok. 720 zł za tonę odpadów. To zaporowa cena dla Rzeszowa, na którą nie ma zgody.

We wtorek Rada Miasta Rzeszowa, po burzliwej dyskusji przyjęła projekt uchwały dotyczący oficjalnego sprzeciwu wobec praktyk PGE EC. Po co to wszystko? Aby uniknąć podwyżek opłat za śmieci dla mieszkańców. Niestety taki scenariusz wydaje się być już raczej nie nieunikniony. Przewiduje się, że miesięczne stawki mogą wzrosnąć z 15 zł do 30 zł za osobę.

Wybudują nową spalarnię?

Po burzliwym początku tygodnia, w środę prezydent Ferenc spotkał się w rzeszowskim ratuszu z przedstawicielami podkarpackich gmin m.in. Błażowej, Boguchwały, Chmielnika, Dynowa, Krasnego, Lubeni, Łańcuta, Świlczy czy Tyczyna. W trakcie dyskusji od włodarza stolicy Podkarpacia padła niespodziewana propozycja, aby lokalne samorządy wybudowały własną spalarnię i uniezależniły się od PGE EC. – Propozycja spodobała się samorządom, zwłaszcza że spalarnia komunalna nie działałaby na zasadach komercyjnych, czyli ceny byłyby rozsądne – mówi Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa. – Póki co, na najbliższy rok, każda gmina będzie musiała indywidualnie negocjować z PGE EC stawki za odbiór śmieci, ale pomysł budowy nowej spalarni napawa optymizmem – dodaje.

Ratusz nieugięty

W czwartek, 21 listopada, na konferencji prasowej prezydent Rzeszowa poinformował, że rozmawiał z prezesem PGE EC, Wojciechem Dąbrowskim na temat konkursu na odbiór śmieci, lecz znowu nie osiągnięto porozumienia. – Jutro (w piątek – przyp. red.) jadę do Warszawy do prezesa dalej negocjować, nie mogę odrzucić żądnej okazji – wyjaśniał. Prezydent rozmawiał także z wojewodą podkarpacką i przygotowywane jest już pismo do resortu środowiska z urzędu z uwagi ratusza w sprawie konkursu PGE EC. Dziś miasto płaci spalarni 302 zł za tonę odpadów. Na jaką podwyżkę ratusz może się ewentualnie zgodzić? – Na maksymalnie 10 proc. – mówił Ferenc.

Kamil Lech

33 Responses to "Odbiór śmieci w Rzeszowie podrożeje o 100 procent?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.