– Jesteśmy źli na siebie

Rozmowa z KONRADEM DOMONIEM, kapitanem Apklan Resovii.

– Rozmawiamy 24 godziny po zakończeniu meczu, po niedzielnym treningu. Jakie nastroje panują w szatni?
– Jesteśmy źli na siebie. Nie zasłużyliśmy na porażkę, ale jeśli nie możesz wygrać, to przynajmniej zremisuj. My tego nie zrobiliśmy.

– Przerobił pan już ten mecz w głowie? Czego zabrakło drużynie w największym stopniu?
– Kreacji z przodu. Skoro nie wychodziły wrzutki, należało pomyśleć o czymś innym, pokombinować. Stworzyliśmy bardzo mało sytuacji.

– Trener Szymon Grabowski powiedział: nie dojrzeliśmy, żeby grając w osłabieniu wygrywać z tak dobrze zorganizowanym przeciwnikiem.
– Coś w tym jest. Rozmawialiśmy w szatni, że w momencie gdy zawodnik Pogoni otrzymał czerwoną kartkę i siły się wyrównały, powinniśmy poszanować piłkę. Utrzymywać się przy niej, cierpliwie rozgrywać z jednej i drugiej strony boiska, szukać luk w defensywie rywala. A my wciąż biliśmy głową w mur. Inna sprawa, że trudno się gra przeciwko zespołowi, który tylko wyczekuje na twój ruch.

– Kibice złorzeczyli na sędziego…
– Nie jestem od komentowania jego pracy. Choć jeśli żółta kartka dla Kamila, to raczej przy drugiej sytuacji. Przy tej pierwszej „Radi” skakał do główki razem z przeciwnikiem, który zaprezentował później spory talent aktorski.

– Pierwszą część sezonu kończycie niedzielnym meczem w Pruszkowie. Znicz przegrał 4 z 5 ostatnich spotkań, ale potrafił pokonać u siebie GKS Katowice. Trzeba też pamiętać, że gospodarze mają się Resovii za co rewanżować.
– To, czy jakaś drużyna przegrała cztery albo pięć meczów nie ma znaczenia. Jedno spotkanie im wyjdzie i może być różnie. Znicz ma nóż na gardle i łatwo na pewno nie będzie. Trzeba mocno zasuwać przez cały tydzień, by wygrać i udanie zakończyć rok.

– Po meczu z Pogonią wszyscy są zdrowi?
– Niestety, nie. Adrian Dziubiński jest mocno poobijany po walce w powietrzu. Czeka go badanie, bo istnieje podejrzenie złamania kości jarzmowej.

Rozmawiał Tomasz Szeliga

3 Responses to "– Jesteśmy źli na siebie"

Leave a Reply

Your email address will not be published.