Proteza jest jego kluczowym elementem, służy mu „niemal” od urodzenia

Dawid podczas mierzenia protezy z technikiem ortopedą Markiem Machem. Fot. Arch. RZO

RZESZÓW. 13-letni Dawid, któremu amputowano nóżkę zaraz po urodzeniu, potrzebuje nowej protezy. Kolejny raz liczy na wsparcie Czytelników Super Nowości.

O Dawidzie Wierzbowskim w Super Nowościach pisaliśmy już niejednokrotnie, a losy dziecka, któremu tuż po urodzeniu amputowano nóżkę, nieustannie wzruszały i motywowały naszych Czytelników do udzielenia mu wsparcia. Wierzymy więc, że i tym razem będzie podobnie. – Jeszcze raz prosimy z synem o pomoc. Ostatnia proteza nie wytrzymała aktywności Dawida, potrzebujemy nowej, której koszt wyceniono na 48,500 zł. Brakuje nam dosłownie kilku tysięcy złotych – mówi Paweł Wierzbowski, ojciec nastolatka. 

I dodaje, że Fundacja TVN, której podopiecznym od kilku lat jest Dawid, przekazała już 35 tys. zł, rzeszowski Caritas dołożył 4 tys. zł, a NFZ 7,500 zł. – Mamy obiecane, że protezę Dawid dostanie 20 grudnia. Na Święta Bożego Narodzenia miałby więc już nową – dodaje.

Proteza jest kluczowym elementem

Musi być najwyższej jakości, funkcjonalna i dostosowywana do jego aktywności. – Proteza modularna przy wyłuszczeniu w stawie biodrowym z koszem biodrowym, wykonana dla Dawida Wierzbowskiego, składa się z nowoczesnych elementów protetycznych. Posiada hydrauliczny staw kolanowy zaprojektowany dla aktywniejszych osób po amputacji (Totale knne 210 firmy Ossur). W protezie zastosowano stopę węglową, która łączy komfort oraz dynamikę chodu, zapewniając maksymalne poczucie pewności i bezpieczeństwa (Vari – Flex Ossur). Bardzo ważnym elementem jest staw biodrowy, który łączy protezę z koszem biodrowym. Przegub biodrowy zastosowany w protezie Dawida posiada bezstopniową możliwość regulowania, co pozwoli mu na dużą aktywność – wyjaśnia Grzegorz Młynek, kierownik Rzeszowskich Zakładów Ortopedycznych.

Chłopak mimo braku kończyny zawsze był bardzo aktywny. Dlatego jego proteza musi za nim „nadążać”. Dawid najpierw nauczył się jeździć na rowerze, lubił grać z bratem bliźniakiem w piłkę. Potem opanował skuter i quada – mówi Paweł Wierzbowski. – Bardzo lubi majsterkowanie, więc czas wolny po szkole spędza w garażu, gdzie rozkłada, czyści i składa, a to rower, a to motor. W ogóle interesuje go motoryzacja. Może w przyszłości zostanie mechanikiem samochodowym? Na razie ważne, żeby skończył szkołę podstawową – mówi

Chłopiec chodzi do siódmej klasy szkoły podstawowej przy Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie, gdzie wraz z innymi niepełnosprawnymi i chorymi dziećmi uczy się i jest także rehabilitowany. Trzy razy w tygodniu chodzi ma basen. Przy jego niepełnosprawności mógłby chodzić do zwykłej szkoły w Słocinie gdzie mieszka, niestety został „zmuszony” do zrezygnowania z niej. Dlaczego? Niektórym rodzicom nie podobało się „inne” dziecko, z protezą nogi, i niedwuznacznie dawali to do zrozumienia, co jest bardzo przykre dla nas wszystkich, szczególnie dla chłopca Dawida. Podobno nawet „obniżał” poziom klasy – mówi z goryczą Wierzbowski.

Pomóc Dawidowi Wierzbowskiemu można, wpłacając pieniądze na specjalnie dla niego utworzone konto. Paweł Wierzbowski Bank PKO S.A. IO. w Rzeszowie 56 1240 1792 1111 0010 0807 8521.

Anna Moraniec

One Response to "Proteza jest jego kluczowym elementem, służy mu „niemal” od urodzenia"

Leave a Reply

Your email address will not be published.