Rekordowe zainteresowanie bieszczadzkimi żubrami

Według tegorocznych szacunków, w Bieszczadach na wolności żyje przeszło 550 żubrów. Fot. Edward Marszałek

BIESZCZADY. Ponad 200 tysięcy turystów odwiedziło w tym roku pokazową zagrodę żubrów w Mucznem.

Zagroda żubrów w Mucznem jest jedną z największych atrakcji turystycznych w Bieszczadach. Nic więc dziwnego, że co roku liczba odwiedzających ją turystów rośnie. To tutaj mogą na własne oczy i z bliska zobaczyć te majestatyczne zwierzęta w ich naturalnym środowisku. 

W tym roku padł kolejny frekwencyjny rekord. – Licznik zamontowany w bramie pokazowej zagrody żubrów w Mucznem wskazał 204,5 tysiąca osób, które odwiedziły to miejsce. To kolejny rekord, bo w ubiegłym roku licznik odnotował 142 tysięcy wejść – poinformował Jan Mazur, nadleśniczy Nadleśnictwa Stuposiany.

W ciągu ponad sześciu lat istnienia było tu już ponad 862 tysiące turystów.

Pokazowa zagroda żubrów powstała w 2012 roku w Mucznem na terenie Nadleśnictwa Stuposiany. Zwierzęta mają tu stworzoną namiastkę naturalnych warunków – las, łąkę, a nawet potok. Zagroda podzielona jest na dwie części: pokazową, ze specjalnymi tarasami widokowymi dla turystów, i aklimatyzacyjną, do której trafiają nowe żubry sprowadzane w Bieszczady oraz osobniki, które mają trafić na wolność. Obecnie przebywa w niej  dziewięć żubrów – pięć dorosłych i cztery urodzone w tym roku od maja do września. 

Ponad siedem lat temu do zagrody sprowadzono pierwsze żubry z Francji, Niemiec, Szwajcarii i krajów skandynawskich. – Zdecydowana większość z tamtej grupy żyje już w stadach wolnościowych. Jedynie pochodzący z Niemiec Ksarius nadal pozostaje w zagrodzie jako cenny genetycznie reproduktor – opowiada Edward Marszałek, rzecznik Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie. 

Po wielomiesięcznej aklimatyzacji w Mucznem żubry są wypuszczane na wolność i dołączają do dzikich stad. Ich miejsce zajmują osobniki urodzone w zagrodzie albo sprowadzane do Polski z innych krajów.

Od 2012 roku zagrodę opuściło 19 osobników. Siedem z nich przesiedlono do doliny górnego Sanu. W ubiegłym roku zagrodę opuściło trzy jałówki: jedna trafiła do lasów na Chryszczatej, a dwie do doliny górnego Sanu. – Teraz do wypuszczenia jest sześć żubrów, które już są odizolowane od ludzi i przebywają w aklimatyzacyjnej części zagrody. Być może trafią one do Rumunii, gdzie wraz z dzikimi osobnikami z Nadleśnictwa Lutowiska wzbogacą pulę genetyczną żyjących tam dzikich stad – informuje Marszałek. 

Martyna Sokołowska

Leave a Reply

Your email address will not be published.