Na zasiłek chorobowy poczekamy… 90, a nawet 180 dni

Może być tak, że lekarz wypisze nam zwolnienie, a my na wypłatę zasiłku chorobowego poczekamy od 90 do 180 dni. Fot. Archiwum

PODKARPACIE. PiS chce ograniczyć możliwość brania płatnego L4, by ograniczyć nadużycia. Idea szczytna, tylko przepisy uderzą także w tych uczciwych.

90 dni – tyle trzeba będzie przepracować po długiej chorobie, aby znowu skorzystać z zasiłku chorobowego – pracując na umowie o pracę, albo nawet 180 dni, w przypadku prowadzenia działalności gospodarczej. Rząd chce ograniczyć nadużycia, ale restrykcyjne przepisy uderzą także w tych naprawdę chorych. Zmiany utrudnią też życie kobietom w ciąży. 

Obecnie na zasiłku z ZUS można przebywać 182 dni (w przypadku gruźlicy lub powikłań ciążowych 270). Zgodnie z przepisami, po tym czasie trzeba wrócić do pracy lub przedstawić nowe L4, otrzymane jednak z powodu innej niż dotychczas choroby. To właśnie ma się zmienić. Żeby utrudnić przechodzenie z jednego chorobowego na drugie, resort chce wprowadzić okres karencji, czyli żeby wziąć nowe chorobowe, trzeba będzie przepracować 90 dni (gdy ubezpieczeniem jesteśmy objęci obowiązkowo, pracując np. na etacie) lub 180 dni dla ubezpieczonych dobrowolnie (np. osób samozatrudnionych) „niezależnie od tego, czy ponowne zachorowanie spowodowane jest tą samą, czy inną przyczyną niezdolności do pracy”. Obecnie ten okres jest znacznie mniejszy – 30 dni przy ubezpieczeniu obowiązkowym i 90 dni przy ubezpieczeniu dobrowolnym. Zmiana oznacza także, że po rozpoczęciu pracy lub działalności gospodarczej pierwszy zasiłek można by otrzymać po 3 lub 6 miesiącach.

To oburza ludzi

– Jestem po leczeniu onkologicznym. Wróciłam do pracy, ale nie wiem, kiedy choroba może odezwać się znowu. Prowadzę jednoosobową firmę. Jeżeli zacznę znowu chorować i nie dostanę płatnego chorobowego przez kilka miesięcy, to za co będę żyła? Za co wykupię leki? – mówi nasza Czytelniczka.

– To krzywdzące i dyskryminujące młode kobiety. Coraz więcej z nich będzie rezygnować z zajścia w ciążę, jeżeli przy tym będzie musiało zrezygnować z pracy. Młodym matkom powinno się pomagać, a nie rzucać kłody pod nogi – mówi Julia z Boguchwały. I dodaje, że ZUS powinien skupić się na faktycznych naciągaczach, a w spokoju zostawić ludzi naprawdę chorujących. Plany resortu negatywnie ocenia „Ruch Społeczny Kobiety na DG kontra ZUS”, który pisze „Alarmujemy wszystkich Polaków, że to jest wysoce szkodliwe. Zakład Ubezpieczeń Społecznych prowadzi obecnie szeroko zakrojoną walkę z polskimi matkami prowadzącymi firmy oraz tymi na etacie. Celem Organu jest pozbawienie nas zasiłków chorobowych, macierzyńskich oraz opiekuńczych nawet wiele lat wstecz. Niestety również inne grupy społeczne muszą liczyć się z tym, że polski rząd ograniczy im prawa. Ostrzegamy, że dopiero w obliczu choroby poznacie, jak niekorzystnie zadziałają nowe przepisy. Wzywamy wszystkich Polaków do zdecydowanego sprzeciwu. Choroby nie da się przewidzieć”.

Kto najwięcej choruje?

Tymczasem, według danych ZUS-u, najwyższy odsetek absencji chorobowych odnotowuje się w grupie wiekowej między 30. a 39. rokiem życia. Ze zwolnieñ lekarskich najczęściej korzystają kobiety (56 proc.). Głównymi przyczynami niezdolności do pracy są ciąża, poród i połóg (18,7 proc.). Zakład prowadzi też kontrole. W pierwszym kwartale br., w regionie było ich 2593, w drugim – 2244. Zasiłku chorobowego zostało pozbawionych: I kw. – 199 os. (75 w Jaśle, 124 w Rzeszowie), II kw. – 234 os. (59 w Jaśle, 175 w Rzeszowie). W pierwszym półroczu br. ZUS zakwestionował wypłatę świadczeń chorobowych 1154 osobom i odzyskał blisko milion zł, w skali kraju 104 mln zł.

Za zwolnienie chorobowe, jeśli nie trwa ono dłużej niż 30 dni, płaci pracodawca. Dopiero po 30 dniach płatnikiem staje się ZUS i to właśnie ZUS-u dotyczą planowane zmiany. Dlatego wydłużenie tzw. okresu wyczekiwania nie utrudni korzystania z krótkiego L4, wystawianego przez lekarza, np. z powodu przeziębienia. Skomplikuje natomiast sytuację osób, które dopiero się zatrudniły, a już chcą skorzystać z zasiłku chorobowego. Długie zwolnienie teoretycznie będzie im przysługiwać, ale pieniędzy od ZUS-u nie dostaną. Ministerstwo rozważa nie tylko wydłużenie okresu wyczekiwania w przypadku zasiłku chorobowego, ale również wprowadzenie uregulowań dotyczących pobierania zasi³ku macierzyñskiego i opiekuńczego. W tej chwili prawo do tych dwóch zasiłków przysługuje bez okresu wyczekiwania.

Anna Moraniec

10 Responses to "Na zasiłek chorobowy poczekamy… 90, a nawet 180 dni"

Leave a Reply

Your email address will not be published.