Śledczy zajmą się zalanym basenem

Centrum Rehabilitacji w połowie listopada zostało ponownie uruchomione. To jeden z najnowocześniejszych tego typu obiektów na Podkarpaciu i jedyny, który posiada basen z ruchomym dnem. Budowa CRiS kosztowała ponad 40 milionów złotych. Fot. Martyna Sokołowska

SANOK. Prokuratura Rejonowa w Sanoku wszczęła śledztwo w sprawie zalania Centrum Rehabilitacji i Sportu, do którego doszło w lipcu tego roku. 

Sanocka prokuratura zajęła się sprawą zalania CRiS na wniosek Tomasza Matuszewskiego, burmistrza Sanoka. Zawiadomienie wpłynęło do prokuratury 28 sierpnia i dotyczyło weryfikacji przez śledczych podejrzenia, czy podczas planowania, projektowania i realizowania inwestycji budowy sanockich basenów nie doszło do popełnienia przestępstwa, które mogło skutkować zalaniem nowoczesnego kompleksu.  

Zgłoszenie obejmowało okres począwszy od planowania budowy sanockich basenów, poprzez projektowanie, budowę aż po ostatni etap, w którym następowały odbiory techniczne inwestycji. 

Po przeanalizowaniu dokumentacji i przesłuchaniu świadków prokurator zdecydował o wszczęciu w tej sprawie śledztwa z dwóch artykułów. Pierwszy dotyczy nieprawidłowościach przy projektowaniu i realizacji robót budowlanych. Drugi niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariusza publicznego, a dokładnie zaniechania wykazania się szczególną dbałością przy nadzorze nad realizacją całego procesu inwestycyjnego związanego z Centrum Rehabilitacji i Sportu w Sanoku – precyzują śledczy.

Czyn zagrożony jest karą do trzech lat więzienia. 

Śledztwo toczy się w sprawie, a nie przeciwko osobie, na razie nikt nie usłyszał zarzutów. 

Zgłoszenie sprawy do prokuratury to konsekwencja wydarzeń, jakie miały miejsce 13 lipca. W wyniku potężnej ulewy woda zalała pomieszczenia techniczne pod basenem i znajdujące się tam urządzenia. Po kontroli przeprowadzonej przez komisję powołaną przez burmistrza okazało się, że do zalania doszło z powodu niewydolności miejskiej sieci sanitarnej. 

Usuwanie usterek i ponowne uruchomienie basenów kosztowało ponad milion złotych. Aby w przyszłości zapobiec takich sytuacjom za sieci wodociągowej zostały zamontowane specjalne zawory. Prz obiekcie powstanie też przepompownia, która ma dodatkowo zabezpieczyć obiekt przed ponownym zalaniem. 

Martyna Sokołowska

Leave a Reply

Your email address will not be published.