
SANOK, PODKARPACIE. „Jedna kula, jeden Niemiec” – w taki sposób swoje poglądy zamanifestował kierowca samochodu na sanockich numerach rejestracyjnych sfotografowany w Gorlicach. Autor fotografii o sprawie poinformował Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, który skierował sprawę do prokuratury.
Fotografia została wykonana w czwartek, 19 grudnia, na jednej z ulic w Gorlicach. Na tylnej klapie czerwonego samochodu na sanockich numerach rejestracyjnych widnieje biały napis „Jedna kula jeden Niemiec”. Autor zdjęcia zbulwersowany rasistowskim hasłem przesłał fotografię do Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych.
Zdaniem Konrada Dulkowskiego, prezesa tego ośrodka, napis na klapie samochodu jest jawnym nawoływaniem do nienawiści na tle narodowościowym. Zapowiedział, że sprawy nie odpuści i skieruje ją do organów ścigania.
O zdarzeniu poinformował już Prokuraturę Rejonową w Sanoku. Jego zdaniem, właściciel samochodu naruszył artykuł 256 Kodeksu Karnego, który mówi o tym, że kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch.
– Wiemy, skąd pochodzi to hasło i co oznaczało w czasie II wojny światowej. Człowiek, który je wymalował na swoim samochodzie zrobił to, by publicznie okazać swoją nienawiść do osób narodowości niemieckiej. Takie działanie jest karalne i nasz Ośrodek dopilnuje, aby sprawca poniósł odpowiedzialność karną – zapewnia Karol Dulkowski.
Prezes Ośrodka przyznaje, że w ostatnich latach liczba tego typu zachowań znacząco wzrosła. Jego zdaniem, spory udział w tym zjawisku mają politycy, którzy jawnie manifestują swoją niechęć m.in. do innych narodowości i środowisk, w tym np. LGBT, dając tym samym jawne przyzwolenie na rasizm, ksenofobię i wykluczenie.
Przypomina też kampanię Prawa i Sprawiedliwości z 2015 roku, która oparta była m.in. na budowaniu strachu przed imigrantami. – Ludzie obserwują to, co się dzieje we współczesnej polityce i mają jasny sygnał z góry, a poniekąd i przyzwolenie, na zachowania dyskryminujące inne narodowości – uważa nasz rozmówca.
– Z naszych doświadczeń wynika, że społeczeństwo się radykalizuje i coraz rzadziej reaguje na akty przemocy niezależnie od tego, czy są one skierowane w stosunku do osób innych narodowości, czy Polaków. Sytuacja, kiedy ktoś napada na innego człowieka w biały dzień w centrum miasta przestaje dziwić, a na przemoc reagują jednostki – przyznaje.
– Trudno się dziwić, skoro społeczeństwo straszy się „innymi”. Te „odmienności” – narodowościowe, wyznaniowe czy obyczajowe stały się narzędziem walki politycznej, z tym, że to się już wymknęło spod kontroli – podsumowuje Konrad Dulkowski.
Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych prowadzi działania antyrasistowskie i antydyskryminacyjne. Nie monitoruje ile zgłoszonych spraw zakończyło się skazaniem osób lub organizacji szerzących rasistowskie czy ksenofobiczne hasła.
Martyna Sokołowska



2 Responses to "„Jedna kula jeden Niemiec”. Sanoczanin odpowie za rasistowskie hasło?"