
USTRZYKI DOLNE. Budżet Ustrzyk Dolnych coraz mocniej obciążony kosztami funkcjonowania placówek oświatowych.
17 grudnia Rada Miejska Gminy Ustrzyki Dolne podjęła uchwały o zamiarze likwidacji Szkoły Podstawowej w Łobozewie oraz w Łodynie. Powodem jest mała liczba uczniów i wysokie koszty utrzymania placówek. Przypomnijmy, że o rosnących wydatkach na oświatę burmistrz Ustrzyk Dolnych, Bartosz Romowicz informował już wcześniej.
Likwidacją placówek w Łobozewie oraz w Łodynie gmina zajmowała się już przed rokiem. – Bardzo mała liczebność uczniów oraz brak niektórych roczników w tych szkołach stawiał pod znakiem zapytania dalszy ich los. Początkiem roku Komisja oświaty, turystyki, sportu i kultury RM w Ustrzykach Dolnych ustaliła kryteria, jakie muszą spełnić te szkoły, aby mogły nadal funkcjonować w kolejnych latach. Niestety obie szkoły kryteriów tych nie spełniły – informuje Bartosz Romowicz. – Analiza demograficzna nie wskazuje również na to, aby w kolejnych latach liczba uczniów miałaby radykalnie zwiększyć się. Tak mała liczba uczniów spowodowała, że gmina Ustrzyki Dolne do funkcjonowania tych placówek musi dopłacać z własnego budżetu coraz większe środki finansowe – tłumaczy.
Liczba uczniów w Szkole Podstawowej w Łobozewie w 2018 roku wyniosła 14, w tym roku – 11, a w 2020 r. – 14. W Łodynie w 2018 r. – było 11 uczniów, tego roku – 17, zaś w przyszłym prognozowano -11.
Na funkcjonowanie SP w Łobozewie w 2018 r. gmina otrzymała nieco ponad 120 tys. zł. Sama dołożyła ponad 322 tys. zł. W tym roku środki gminy wyniosły 485 tys. zł, przy subwencji rzędu 93 tys. zł. Według wyliczeń, w przyszłym roku subwencja miała wynieść ok. 134 tys. zł, zaś środki samorządu ok. 406 tys. zł. Nie lepiej jest w przypadku szkoły w Łodynie. Rok temu subwencja wyniosła ok. 172 tys. zł., a gmina wyłożyła ponad 371 tys. zł. W tym roku fundusze państwowe były wyższe (ponad 206 tys. zł), ale samorząd musiał wypłacić 406 tys. zł. W 2020 roku subwencja miała wynieść 120 tys. zł, zaś środki z gminy – 503 tys. zł.
Biorąc pod uwagę te dane oraz po konsultacjach z rodzicami i gronem pedagogicznym Rada Miejska na wniosek burmistrza podjęła uchwały o zamiarze likwidacji obu szkół. Dalszym krokiem będzie wystąpienie o opinię w sprawie likwidacji szkół do Podkarpackiego Kuratora Oświaty.
Oświata coraz droższa
Kilka tygodni temu burmistrz Romowicz zwrócił się z wnioskiem do abp. Adama Szala o zmniejszenie wymiaru lekcji religii. Prośbę tłumaczył rosnącymi wydatkami samorządu. W 2020 r. gmina dołoży do oświaty 4 mln zł. W tym na wynagrodzenia katechetów prawie 540 tys. zł.
To nie przekonało metropolity przemyskiego, który stwierdził, „że w subwencji oświatowej są zabezpieczone środki na wynagrodzenia dla wszystkich nauczycieli”. Bartosz Romowicz odniósł się do tych słów. Poinformował, że w 2018 r. subwencja i dotacje z budżetu państwa na wynagrodzenia nauczycieli w jego gminie wyniosły 13,07 mln zł, podczas gdy koszty pensji pochłonęły 13,63 mln zł. W tym roku subwencja sięgnęła ponad 14 mln zł przy kosztach 15,82 ml zł. Za rok samorząd będzie zmuszony dopłacić z budżetu aż 6,14 mln zł. Pensje pracowników oświaty to bowiem wydatek rzędu 19,52 mln zł, a wsparcie państwa – „tylko” 13,38 mln zł.
Wioletta Kruk


