Nawałnica petentów do Wydziału Komunikacji

roblem polega na tym, że Wydział Komunikacji mieleckiego starostwa może przyjąć ograniczoną liczbę petentów, chętnych natomiast jest dużo więcej. Fot. Paweł Galek

MIELEC. Ludzie koczują pod budynkiem starostwa podobno już od północy.

Na nic nowe pomieszczenia Wydziału Komunikacji, na nic system on line. Kolejki jak były, tak nadal są. A ostatnio dochodzi do tego że ludzie koczują pod gmachem starostwa już wczesnych godzin porannych. Swoją szansę zwietrzyły „koniki”, oferując mieszkańcom możliwość załatwienia spraw w wydziale, oczywiście nie za darmo.

Na kolejki do Wydziału Komunikacji w budynku Starostwa Powiatowego przy ul. Sękowskiego mieszkańcy skarżą się od lat. Mówią, że aby zarejestrować pojazd, muszą brać cały dzień urlop. Problem miały zlikwidować zmiany: przeniesienie wydziału do nowych zmodernizowanych pomieszczeń i uruchomienie internetowego systemu biletowego. Kolejki jednak jak były, tak nadal są, a ostatnio ma miejsce wręcz prawdziwa nawałnica petentów.

Ograniczona liczbę petentów

W dużej mierze ma to związek ze zmianami w prawie, które wchodzą w życie od nowego roku. Chodzi o obowiązek zarejestrowania pojazdu lub zgłoszenie jego sprzedaży w przeciągu 30 dni. Jeśli ktoś tego nie dotrzyma, musi się liczyć z zapłatą 200-1000 zł. Okazuje się, że zapowiedz kary na tyle zmobilizowała właścicieli „czterech kółek”, że ci lawinowo ruszyli do rejestracji. Efektem są gigantyczne kolejki, żywcem wzięte z czasów PRL.

Efekt tego jest taki, że już po kilku godzinach automat przestaje wydawać bilety, bowiem jednego dnia wydział może przyjąć ograniczoną liczbę petentów. Wiele osób musi więc obejść się smakiem. Wracają j na drugi dzień: rano, a czasem jeszcze nocą. Swoją szansę zwietrzyli na tym spekulanci sprzedając bilety stojącym pod urzędem mieszkańcom. Są nawet firmy, które odpłatnie oferują załatwienie w wydziale wszystkich formalności.   

Starosta: – Robię co mogę

Starosta Stanisław Lonczak tylko bezradnie rozkłada ręce: – Kolejki są i jeszcze będą, szczególnie teraz pod koniec roku – nie kryje. – Ma to związek z obowiązkiem rejestracji pojazdów do 30 dni. Ludzie tego pilnują i nadrabiają zaległości. W związku z tym podjąłem decyzję o uruchomieniu kolejnych czterech stanowisk. Wydzieliliśmy też osobne okienko do obsługi firm transportowych. Poza tym wprowadziliśmy ograniczenie przy nabywaniu biletów do dwóch sztuk. Pilnuje tego nasz strażnik. Chcemy w ten sposób ukrócić spekulacje.

Zbigniew Działowski, członek Zarządu Powiatu, zapowiada, że wydział czekają zmiany – Od nowego roku zwiększymy internetową rejestrację pojazdów – deklaruje.

Paweł Galek

Leave a Reply

Your email address will not be published.