
SANOK. Wbrew wcześniejszym zapewnieniom burmistrza o rezygnacji z pokazu sztucznych ogni w sylwestra, imprezie towarzyszyć będą fajerwerki.
W Sanoku sylwestrowa impreza odbędzie się tradycyjnie na Rynku. – W tym roku sanoczanie będą bawić się przy dźwiękach największych hitów od lat 80. do czasów współczesnych. Zagrają dla Was: dj. ChedeRac, Prykson Fisk Beatboxer i dj Bulb – reklamuje sylwestrową imprezę burmistrz na stronie internetowej Urzędu Miasta w Sanoku.
Z plakatu zamieszczonego na stronie magistratu dowiadujemy się także, że imprezie towarzyszyć będzie pokaz fajerwerków. Ta informacja zaskoczyła obrońców praw zwierząt. – W zeszłym roku apelowaliśmy do burmistrza, aby idąc w ślady innych miast, którym dobro zwierząt leży na sercu, fajerwerki zastąpić pokazem laserowym. Było już jednak za późno na zmianę planów, ale dostaliśmy zapewnienie, że w tym roku z pokazu zrezygnuje. Mieliśmy nadzieję, że tak faktycznie się stanie, więc informacja o tym, że pokaz jednak się odbędzie bardzo nas zaskoczyła i niestety zasmuciła – ubolewa Anna Michoń-Hus, inspektor OTOZ Animals Sanok.
Nasza rozmówczyni zwraca uwagę, że huk towarzyszący pokazom sztucznych ogni może doprowadzić do nieodwracalnych zmian w psychice zwierząt.
– Badania poziomu kortyzolu jednoznacznie wskazują na potężny wzrost hormonu stresu u zwierząt, które narażone są na huk towarzyszący sylwestrowym pokazom – mówi Anna Michoń-Hus.
Przyznaje, że co roku w sylwestra OTOZ odnotowuje setki zgłoszeń dotyczących zaginięć zwierząt, które przerażone wystrzałami uciekają z domów, w amoku wpadają pod koła samochodów, lub doznają zawałów serca.
– Nic nie usprawiedliwia zachowania ludzi, którzy decydują się strzelać w sylwestra. Zwierzęta cierpią w huku fajerwerków. Uważam, że dobro zwierząt jest ważniejsze, niż kilka minut “zabawy” – mówi Anna Michoń-Hus i apeluje. – Zaoszczędźmy naszym czworonożnym pupilom traumy, postarajmy się zrozumieć ich strach, bądźmy obok czuwając nad ich bezpieczeństwem. Jeśli to możliwe, nie zostawiajmy zwierząt samych, postarajmy się o odpowiednią opiekę. Te żyjące na co dzień w budzie lub przydomowym kojcu, wpuśćmy do domu. Pamiętajmy o tym, aby zamknąć i zasłonić okna. W newralgicznym momencie zajmijmy czymś pupila, np. ulubioną zabawą, która odwróci jego uwagę od huku wystrzałów. Pod żadnym pozorem nie powinno się zabierać psa na publiczne zabawy sylwestrowe – instruuje nasza rozmówczyni.
Martyna Sokołowska



One Response to "Sylwester z fajerwerkami. Obrońcy zwierząt wściekli na burmistrza"