
RZESZÓW. Organizacje związkowe działające w szpitalu „na górce” nie godzą się na dyscyplinarne zwolnienie swoich przewodniczących i zarzucają dyrektorowi politykę zastraszania.
„Dyrektor KSW nr 2 w Rzeszowie działa z góry podjętym, ukierunkowanym zamiarem nieuprawnionego ograniczenia niezależności Związku Pielęgniarek Operacyjnych i Anestezjologicznych. Stosując politykę zastraszania działaczy związkowych, prowadzoną od momentu objęcia funkcji dyrektora, wypełnia znamiona czynu karalnego (…), utrudniając wykonywanie działalności związkowej prowadzonej zgodnie z przepisami ustawy o związkach zawodowych i dyskryminuje (…) działaczy ZOZ ZPOA z powodu wykonywania przez nich funkcji związkowej. W takich też kategorii zarząd postrzega próbę bezpodstawnego zastosowania sankcji w postaci zwolnienia „dyscyplinarnego” przewodniczącej i wiceprzewodniczącej ZOZ ZPOA” – czytamy w przesłanym Super Nowościom stanowisku.
Do oficjalnego stanowiska zarządu związku dołączono też szczegółowe wyjaśnienia samej przewodniczącej, Katarzyny Ciury, która pisze w nim, iż „nadzwyczajna kontrola jej osoby może być odbierana jako uporczywe nękanie i zastraszanie. I podkreśla, że zainteresowanie jej osobą przejawia się we wszystkich aspektach jej czasu pracy, nie wyłączając czynności intymnych (korzystania z toalety czy wyjścia na przerwę śniadaniową) i dopytywania gdzie jestem, co robię, jak się zachowuję”, co prowadzi u niej do „zachwiania bezpieczeństwa i przydatności zawodowej”. Natomiast kontrolowanie jej podczas urlopu narusza jej „przyrodzone prawo do odpoczynku oraz poniża w porównaniu do innych pracowników”. Według niej, doszło nawet do „wyizolowania jej z zespołu pielęgniarek operacyjnych, bo kontakt z jej osobą innych pracowników „może się okazać zgubny dla tego pracownika”. Wnioskuje więc w podsumowaniu o „wszczęcie procedury dotyczącej przeciwdziałania mobbingowi w trybie pilnym”.
W piśmie znajduje się również wyjaśnienie Sylwii Rękas, przewodniczącej Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych (OZZPiP), na przedsądowe wezwanie do sprostowania swojej wypowiedzi, w którym wskazano na możliwość skierowania sprawy na drogę postępowania sądowego i zapłaty kwoty 20 tys. zł. Ustosunkowała się w nim do wysuniętych tez, podkreślając, iż jej wypowiedź dla przedstawicieli mediów była wypowiedzią jej nie jako pracownika szpitala – pielęgniarki, ale jako przewodniczącej związku, wskazała na uchybienia formalne w skierowanym do niej wezwaniu oraz podkreśliła, iż jej wypowiedź była prawdziwa, gdyż opisywała zdarzenie, które miało miejsce faktycznie. Chodzi o jej wypowiedź „Ostatnio jeden z pacjentów cztery dni głodował, czekając na zabieg na ortopedii”.
20 grudnia zakładowe organizacje związkowe w KSW wystąpiły do dyrektora Bałaty z „żądaniami dotyczącymi praw i interesów zbiorowych” pracowników szpitala. Dały Krzysztofowi Bałacie trzy dni na realizację żądań. Jeżeli tak się nie stanie, w ciągu 14 dni ogłoszą termin strajku, co jest zgodne z ustawą o rozwiązywaniu sporów zbiorowych. Zarządy obu szpitalnych organizacji związkowych (ZPOA i OZZPiP) przygotowały także 14-punktowy dokument, będący informacją dla pracowników szpitala, w którym odniosły się do wypowiedzi, informacji i oświadczeń wydanych i opublikowanych przez dyrektora szpitala w dniach 20-27 grudnia 2019 r. Większość z nich zaczyna się słowami „nieprawdziwe jest stwierdzenie dyrektora…”, „nieuprawnione jest stwierdzenie dyrektora…”, „w sprzeczności ze stanem faktycznym…”. Dokument został przekazany bezpośrednio pracownikom Szpitala oraz udostępniony na portalu społecznościowym Facebook, a także przekazany mediom.
Anna Moraniec



5 Responses to "Związkowcy są „nękani i zastraszani”?"