
Ustawa o ograniczeniu handlu w niedzielę dziurawa. Związkowcy apelują o zmiany.
Od 1 stycznia 2020 roku handel w niedziele ma być jeszcze bardziej ograniczony. Zakaz będzie obowiązywał we wszystkie niedziele z wyjątkiem siedmiu w roku. Związkowcy z Solidarności domagają się jednak większych obostrzeń, tak aby sklepy nie mogły być otwierane np. po pretekstem prowadzenia działalności pocztowej.
Zakaz handlu w niedzielę od początku nie dotyczy tych sklepów, w których za ladą staną ich właściciele. Ponadto nie obowiązuje w aptekach i punktach aptecznych piekarniach, cukierniach, lodziarniach, na stacjach paliw płynnych, w kwiaciarniach, w sklepach z pamiątkami, w sklepach z prasą, biletami komunikacji miejskiej, wyrobami tytoniowymi, kuponami gier losowych i placówkach pocztowych. W niedziele zakupy można zrobić także w placówkach handlowych na dworcach, w portach i przystaniach morskich, czy na lotniskach.
Niektórzy handlowcy sprytnie omijają jednak zakazy. Przepisy mówią, że z tej reguły są m.in. placówki pocztowe. Wiele sklepów wywiesza więc w witrynie tabliczkę „placówka pocztowa” i legalnie otwiera lokal. Solidarność chce zamknąć lukę sprawiającą, że niektóre sieci małych sklepów są otwarte we wszystkie niedziele i wrócić do rozmów o przepisach dotyczących handlu w niedzielę.
– Przed świętami wystosowaliśmy pismo do szefa klubu PiS, pana marszałka Ryszarda Terleckiego, oraz do minister rodziny. Apelujemy o to, by jak najszybciej znowelizować ustawę. Uważamy, że obchodzenie prawa przez niektóre sieci jest niebezpieczne, worek się rozsypał i może to skutkować tym, że ustawa będzie jeszcze bardziej dziurawa – powiedział w rozmowie z Super Expressem przewodniczący Rady Krajowej Sekcji Pracowników Handlu NSZZ „Solidarność” Alfred Bujara.
– Od samego początku mówiliśmy, że celem tej ustawy było to, żeby pracownicy mieli dni wolne w niedziele, mogli odpocząć, spędzić ten czas razem ze swoimi rodzinami. Uprzedzaliśmy też, że jeżeli pracodawcy będą kombinować, jak obejść tę ustawę, spotkają się ze sprzeciwem Solidarności. Mamy do czynienia z taką sytuacją. Pod pretekstem rozszerzenia działalności o kafejki czy punkty pocztowe otwierają sklepy. To jest patologia i z tym trzeba walczyć – tłumaczy Roman Jakim, Przewodniczący Zarządu Regionu Rzeszowskiego NSZZ „Solidarność”.
Zaznacza, że sklepy będą mogły działać w niedzielę, pod warunkiem, że za ladą stanie ich właściciel. Zasady mają być takie same dla wszystkich – małych prywatnych sklepików oraz dużych sieci. – Apelujemy do parlamentarzystów, aby podjąć działania, które uszczelnią ustawę i uniemożliwią dalsze cwaniactwo – podkreśla Roman Jakim.
Wioletta Kruk



10 Responses to "„Solidarność” chce zaostrzenia zakazu handlu"