Mieszkańcy Wojsławia: – Traktują nas jak getto

Dom Ludowy w Wojsławiu na remont musi jeszcze poczekać. Fot. Paweł Galek

MIELEC. Fundamentalna dla osiedla inwestycja została wykreślona z budżetu.

Przez długie lata budynek Domu Ludowego na osiedlu Wojsław stał i niszczał. W tym roku jednak miało być inaczej. Świadczyły o tym nie tylko konsultacje społeczne w tej sprawie, ale przede wszystkim milion złotych na remont obiektu, który znalazł się w projekcie budżetu miasta. Jedna niemalże w ostatniej chwili kwota ta została wycofana. Mieszkańcy nie kryją rozczarowania, czują się oszukani. Jak mówią, nie pierwszy raz.

Dom Ludowy to dla mieszkańców Wojsławia obiekt wyjątkowy. Został oddany do użytku tuż przed rozpoczęciem II wojny światowej, w 1939 r., wybudowano go ze składek mieszkańców. Przez dekady służył lokalnej społeczności, ostatnio jednak popadł w ruinę.

O konieczności jego remontu w magistracie mówi się od lat, niewiele jednak z tego wynika. W tym roku miało być jednak inaczej. W projekcie budżetu miasta zapisano na ten cel 1 mln zł. Decyzją prezydenta Jacka Wiśniewskiego, poprzez tzw. autopoprawkę, środki te zostały jednak wycofane i przekazane na: modernizację ul. Rybackiej, budowę parkingów przy ul. Botanicznej oraz na przygotowanie inwestycji drogowych. Zawiedziona, żeby nie napisać zszokowana, tą decyzją jest mieszkanka Wojsławia, radna Krystyna Kowalik.

– Jest nam bardzo przykro, że kolejna władza nie widzi potrzeby tego nieszczęsnego remontu – nie kryła żalu. – Przecież odbywały się spotkania władz miasta z mieszkańcami, były z naszej strony sugerowane różne rozwiązania. Po tym wszystkim miałam nadzieję, że pan prezydent jednak przychyli się do spełnienia naszych próśb. Jak się okazało, było to tylko moje pobożne życzenie. Czy pan prezydent zamierza zrobić coś z tym obiektem, żeby nie uległ on całkowitej dewastacji, czy może musi się najpierw stać komuś jakaś krzywda?

Krystyna Kowalik uważa, że Wojsław jest w Mielcu dyskryminowane, a sprawa Domu Ludowego jest tego symbolem: – Boli fakt, że jedyna nasza prośba jest nieustannie odsuwana w czasie; natomiast potrzeby inwestycyjne innych osiedli, jak np. Smoczka czy Dziubków, są realizowane od razu – zaznacza radna. – Wojsław jest traktowany– i tu zacytuję mieszkańców – jak getto. Jesteśmy odizolowywani od infrastruktury w mieście, wszystko nam się odbiera, nakłada się na nas tylko obowiązki. I tak się dzieje już od 30 lat.

Prezydent tłumaczy, że konieczne są dalsze konsultacje w sprawie Domu Ludowego: – To nie jest wykreślenie tego remontu, tylko przesunięcie go w czasie – precyzuje Jacek Wiśniewski. – Chcemy za rok zaproponować tam konkretną inwestycję. Być może uda się pozyskać na ten cel dotację z Funduszy Norweskich. Zdajemy sobie sprawę jak ważny jest to dla mieszkańców jest ten obiekt, ale nie chcę wybudować kolejnego domu kultury, który nie do końca będzie wykorzystywany, do którego utrzymania miasto będzie musiało dokładać.

Paweł Galek

One Response to "Mieszkańcy Wojsławia: – Traktują nas jak getto"

Leave a Reply

Your email address will not be published.