Kobieta spłonęła we własnym domu

Miejsce tragedii w Białym Borze. Fot. Paweł Galek

BIAŁY BÓR. Była obłożnie chora, nie była więc w stanie wydostać z płomieni.

W Białym Borze w gminie Przecław doszło do tragicznego w skutkach pożaru domu jednorodzinnego. W płomieniach zginęła mieszkająca tam 62-letnia kobieta. Była obłożnie chora, nie była więc w stanie wydostać się stamtąd o własnych siłach. Z nieoficjalnych informacji wynika, że przyczyną zdarzenia mogło być zaprószenie ognia.

Wiadomo, że zgłoszenie o pożarze policjanci otrzymali w środę (8 bm.) o godz. 21.30. Kiedy dotarli na miejsce, przy gaszeniu ognia pracowało kilka zastępów państwowej i ochotniczej straży pożarnej. Byli też ratownicy medyczni. 

– Na miejscu ustalono, że w domu może znajdować się jego właścicielka. Niestety, 62-letnia kobieta była obłożnie chora i nie udało się jej uratować z płonącego pomieszczenia, w którym się znajdowała – informuje Urszula Chmura, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Mielcu. – Na miejscu pracowała ekipa dochodzeniowo-śledcza pod nadzorem prokuratora. Technik kryminalistyki wykonał dokumentację fotograficzną, która posłuży do ustalenia przyczyn pożaru. W czynnościach brał też udział biegły z zakresu pożarnictwa.

Policja podkreśla, że w ustaleniu okoliczności tej tragedii może pomóc analiza zebranego materiału dowodowego, zeznań świadków i opinii biegłego.

To kolejna taka tragedia w ostatnim czasie w regionie. W przeddzień wigilii (23 ub.m.) w jednym z domów jednorodzinnych w Lipnicy w powiecie kolbuszowskim, wybuchł pożar. W środku strażacy znaleźli zwęglone zwłoki 49-letniego mężczyzny, który mieszkał tam ze swoją matką. Jej na szczęście nic się nie stało. Z ustaleń policji wynika, że kobieta zdążyła opuścić dom, zanim pożar się rozprzestrzenił.

Paweł Galek

Leave a Reply

Your email address will not be published.