Miejskie sieci ciepłownicze lekarstwem na smog?

Smog to spory problem dla mieszkańców Rzeszowa. Fot. Archiwum

RZESZÓW. – Obecnie blisko 1900 obiektów w Rzeszowie podłączonych jest do systemowego ciepła – mówi Lesław Bącal, prezes MPEC. Rocznie spółka buduje ok. 20 km sieci ciepłowniczych.

Nie od dziś wiadomo, że smog w Rzeszowie potęguje przede wszystkim dym ze starych pieców węglowych. Takim rodzajem paliwa ogrzewanych jest najwięcej domów jednorodzinnych zlokalizowanych poza ścisłym centrum miasta. Co zrobić, aby jakość powietrza się poprawiła? Doprowadzić do budynków bezemisyjne miejskie sieci ciepłownicze.

– Smog, smog, smog – te słowa od kilku lat nie schodzą z ust mieszkańcom Rzeszowa. Gdy rozpoczyna się sezon jesienno-zimowy, nieczyste powietrze daje się we znaki, wyrządzając olbrzymie szkody w naszym zdrowiu. Cierpią oskrzela, drogi oddechowe, układ krążenia czy serce. Pył PM10, który potęguje smog jest coraz bardziej inwazyjny, a wpływ na to ma przede wszystkim dym ze starych pieców węglowych, których na terenie Rzeszowa nie brakuje. Znajdują się one głównie w domach jednorodzinnych na osiedlach niedawno przyłączonych (Bzianka, Matysówka, Miłocin), ale także w rejonach, której już od kilku lat są częścią stolicy Podkarpacia (Budziwój, Biała, Przybyszówka, Staroniwa, Zalesie czy Załęże).

Stopniowe rozwiązanie problemu, a co za tym idzie likwidacja „kopciuchów” możliwa jest dzięki miejskiemu ciepłu. – Obiekty podłączone do systemowego miejskiego ciepła nie wytwarzają dymu, a w efekcie także i smogu przez co powietrze jest czystsze – mówi Lesław Bącal, prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej. Takie zastosowanie jest bezemisyjne.

MPEC świadcząc usługi na terenie miasta realizuje program czterech filarów. – Po pierwsze, budujemy sieci ciepłownicze do nowych osiedli. Po drugie, wymieniamy najstarsze magistrale ciepłownicze głównie w centrum miasta. Po trzecie, likwidujemy wymiennikownie grupowe, a po czwarte podejmujemy działania zmierzające do likwidacji piecyków gazowych – wyjaśnia Bącal.

20 km sieci rocznie

Skoro miejskie ciepło jest rozwiązaniem, dlaczego wszystkie osiedla z niego nie korzystają? M.in. ze względów na spore koszty budowy sieci, magistrali czy węzłów. Ponadto nie jest to zadanie łatwe logistycznie, a przeszkodą niekiedy są także sami …mieszkańcy. – Często właściciele działek nie wyrażają zgody na podłączenie do sieci. Wystarczy że jeden na dziesięciu właścicieli nieruchomości się nie zgodzi i niewiele można już zrobić – tłumaczy Bącal. Obecnie blisko 1900 obiektów w mieście podłączonych jest do systemowego ciepła, a MPEC buduje rocznie ok. 20 km sieci. Aby jednak wyeliminować smog, w obszarze miejskiego ogrzewania muszą znaleźć się osiedla nowo przyłączone. Czy to możliwe? – Będziemy do tego dążyć, lecz trzeba najpierw zweryfikować czy finansowo i technicznie jest to możliwe – informuje Bącal.

Duże inwestycje

Jakie nowe obszary i obiekty w Rzeszowie w najbliższym czasie zostaną podłączone do ciepła systemowego? Mowa m.in. o nowo budowanych budynkach wzdłuż Wisłoka w centrum miasta. Także przy ul. Bałtyckiej powstaje sieć ciepłownicza do osiedla, podobnie jak i przy ul. Paderewskiego. W głąb osiedla Staroniwa sieci powstaną za 3-5 lat, a w okolicach ul. Wieniawskiego brakuje dziś ok. 3 km długości sieci. Niektóre osiedla jak Zwięczyca posiadają w swym obszarze systemowe ciepło, lecz mimo to mieszkańcy nie chcą podłączenia do niego swych domostw. – Wysłaliśmy ankiety z pytaniem czy mieszkańcy chcą zostać przyłączeni do miejskiego ciepła i tylko… dwie osoby odniosły się do propozycji pozytywnie – mówi Bącal. Jak słyszymy, to problem, bo tylko takie rozwiązanie jest w stanie pozwolić zniwelować nieczyste powietrze w mieście. Nie wszyscy jednak zdają sobie z tego sprawę.

Kamil Lech

14 Responses to "Miejskie sieci ciepłownicze lekarstwem na smog?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.