
ŚWIAT. Kręcony na Podkarpaciu film ma szansę na najważniejszą na świecie filmową nagrodę.
Kręcone głównie w podkarpackich Jaśliskach „Boże Ciało” Jana Komasy otrzymało nominację do Oscara w kategorii najlepszy film międzynarodowy. Ma więc ono szansę powtórzyć sukces „Idy”. To wielki sukces nie tylko autorów filmu, lecz także Podkarpackiej Komisji Filmowej, która produkcję wsparła finansowo.
W poniedziałek Amerykańska Akademia Sztuki i Wiedzy Filmowej ogłosiła nominacje do Oscarów. W tym roku o statuetkę powalczy „Boże Ciało” w reż. Jana Komasy. W swojej kategorii konkuruje ono z francuskimi „Nędznikami” (reż. Ladj Ly), macedońską „Krainą miodu” (reż. Tamara Kotevska i Ljubo Stefanov), południowokoreańskim „Parasite” (reż. Bong Joon-ho) oraz hiszpańskim „Bólem i blaskiem” (reż. Pedro Almodóvar).
– Brakuje nam słów. Targają nami emocje. Jesteśmy dumni i szczęśliwi – na gorąco, zaraz po ogłoszeniu nominacji przekazuje Super Nowościom Marta Kraus, kierownik Podkarpackiej Komisji Filmowej. – Mamy wielkie szczęście. Przed rokiem o Oscara walczyła „Zimna wojna”, którą wspieraliśmy, w tym roku mamy „Boże Ciało”. Dla funduszu równie młodego jak nasz to ogromny sukces – dodaje.
Laureaci nagród ogłoszeni zostaną 9 lutego podczas 92. gali rozdania Oscarów, która odbędzie się w Hollywood.
Przypomnijmy, że głównym bohaterem „Bożego Ciała” jest Daniel, chłopak, który kończy odsiadywać wyrok za zabójstwo, i który przypadkowo wdziewa sutannę, by pozostać samozwańczym księdzem.
Marcin Czarnik


