Rekordowy wzrost składek ZUS

Przedsiębiorcy będą musieli sięgnąć do kieszeni.

KRAJ, PODKARPACIE. W ujęciu procentowym to największy wzrost od 8 lat, a kwotowo – od 11 lat.

Już od lutego w portfelach przedsiębiorców co miesiąc będzie zostawać mniej pieniędzy. Wszystko za sprawą rosnących składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne. Większość przedsiębiorców rok zacznie od wyższych opłat. Razem ze składką zdrowotną, miesięcznie przedsiębiorcy będą więc musieli wysupłać 1431,48 zł, czyli o 114,51 zł (8,7 proc.) więcej niż w 2019 roku. W ujęciu procentowym to największy wzrost od 8 lat, a kwotowo – od 11 lat.

Do tej pory standardowa składka na ubezpieczenia społeczne (emerytalne, rentowe, chorobowe, zdrowotne i wypadkowe) wynosiła łącznie 1316,97 zł. Od lutego przedsiębiorcy będą płacić na ZUS 1431,48 zł, czyli o 114,51 zł (8,7 proc.) więcej niż w 2019 roku. Ekonomiści potwierdzają, że w ujęciu procentowym to największy wzrost od 8 lat, a kwotowo – od 11 lat.

W 2020 r. składka emerytalna wyniesie – 612,19 zł (wzrost o 54,11 zł w stosunku do 2019 r.), rentowa – 250,90 zł (wzrost o 22,18 zł), chorobowa – 76,84 zł (wzrost o 6,79 zł), wypadkowa – 52,37 zł (wzrost o 4,62 zł), składka na Fundusz Pracy- 76,84 zł (wzrost o 6,79 zł), zaś składka zdrowotna – 362,34 zł (wzrost o 20,02 zł).

Podstawa, od których wyliczana jest wielkość składek wszystkich oprócz zdrowotnej, uzależniona jest rządowych prognoz średniego wynagrodzenia. Według projektu budżetu na przyszły rok ma ono wynieść 5227 zł. Podstawa wymiaru składek to 60 proc. prognozowanego na 2020 r. średniego wynagrodzenia. Z kolei składka zdrowotna, to 75 proc. przeciętnego wynagrodzenia z czwartego kwartału 2019 roku (5368,01 zł). Sama składka wynosi 9 proc. tej podstawy.

Przedsiębiorcy mogą liczyć na pewne ulgi. Mogą korzystać w ciągu pierwszych 6 miesięcy od rozpoczęcia działalności z ulgi na start i opłacać tylko składkę na ubezpieczenie zdrowotne. Przez kolejne 24 miesiące wsparciem są preferencyjne składki ZUS – w sumie 609,14 zł miesięcznie (o 53,25 zł więcej niż w 2019 r.). Od lutego przedsiębiorcy, których przychód z poprzedniego roku kalendarzowego nie przekroczył 120 tys. zł będą mogli skorzystać z tzw. „małego ZUS-u”.

***
KOMENTARZ
– Rząd twierdzi, że podwyższa niektóre podatki z powodów moralnych a nie fiskalnych. Mają one zapobiegać a to spożyciu cukru, a to innych używek. Czyli jeżeli podwyższamy opodatkowanie od pracy – a składka ZUS jest czystym podatkiem od pracy, a nie żadną składką jaką płacimy towarzystwom ubezpieczeniowym – to powinien on skłaniać Polaków od powstrzymywania się od pracy i korzystania z większej ilości wolnego czasu. To podatek, o którym od lat mówi się, że jest „klinem” jeżeli chodzi o pracę etatową, a dla przedsiębiorców barierą do rozpoczynania działalności. Porównując podatki w UE – zwłaszcza od mikroprzedsiębiorstw – w Polsce one są ekstremalne. Polski mikroprzedsiębiorca w Wielkiej Brytanii płaci w ciągu roku tyle, ile w Polsce tylko w ciągu miesiąca. To skala, która sprawia, że mikroprzedsiębiorczość w stanie przebić bariery fiskalnej, jaką jest podatek zwany składką ZUS. Nie ma żadnego uzasadnienia, żeby ją podwyższać – komentuje ekonomista Andrzej Sadowski, prezydent Centrum im. Adama Smitha.

wk

Leave a Reply

Your email address will not be published.