
RZESZÓW. Zakładowe organizacje związkowe reprezentujące pielęgniarki i położne w KSW nr 2 są „zażenowane” poparciem dla działań dyrektora Bałaty przez innych dyrektorów szpitali.
„Odbieramy to jako nieudolną próbę ratowania wizerunku dyrektora KSW nr 2 w Rzeszowie w większości przez podmioty podlegające Marszałkowi Województwa Podkarpackiego, w tym osoby funkcyjne (Stanisław Kruczek, Damian Brud, Dorota Łukaszyk), czy też organizacje pracodawców, którym daleko jest do wspierania pracowników, takich jak pielęgniarki i położne, których dobro leży na sercu naszym związkom” – czytamy w przysłanym do Super Nowości piśmie.
Związkowcy zarzucają w nim ponadto, że otwarty list poparcia dla działań dyrektora i „ protest przeciwko działaniom związków zawodowych pielęgniarek i położnych” dziwnym trafem stanowi „niemal wierną kopię niezliczonych oświadczeń dyrektora Bałaty”. Według nich wygląda tak, „jakby pisany był przez jedną osobę lub podmiot, a potem rozesłany do podpisania”. Czy osoby „zarządzające szpitalami w Polsce” jak się przedstawiają w liście nie potrafią napisać nic ciekawego od siebie, zamiast powielać „nieprawdziwy przekaz z oświadczeń dyrektora Bałaty” – pytają.
Kłamstwa w listach poparcia według związków
Jako „przykład nieprawdziwych” argumentów przedstawiają: dążenie ze strony związków do „obrony partykularnych interesów działaczy związkowych”, określanie ich działań jako „wywieranie niedopuszczalnego wpływu na sposób obsady kierownictwa podmiotów pełniących funkcję pracodawcy”, oraz używanie ciągle tych samych słów, jak „destabilizacja pracy szpitali” bez podawania jakiegokolwiek przykładu na czym ta destabilizacja polega. Kuriozalne, według nich, jest stwierdzenie o „konstruktywnym dialogu” jakiego oczekują pracodawcy, a który ma służyć „dobru pacjenta i szpitala”. A gdzie w tym wszystkim jest „dobro pracowników”, których można dowolnie przenosić z miejsca na miejsce, zmieniać umowy itd? – pytają. Związkowcy zbulwersowani są też jak mówią „plastikowym dialogiem”, czyli banerem powieszonym na budynku szpitala i wożonym na platformach jeżdżących po mieście o treści „TAK dla konstruktywnego dialogu. NIE dla szantażu, destabilizacji pracy szpitala oraz bezprawnych działań niektórych związków”. I dopytują, „z czyich pieniędzy je sfinansowano”?
W dalsze części korespondencji związkowcy piszą iż trudno się dziwić osobom podpisanym pod listem poparcia dla dyrektora, skoro wszyscy bezpośrednio podlegają marszałkowi i są od niego zależni. Podnoszą również, że w „laurce” wystawionej dyrektorowi Bałacie przez jego poprzedniego zwierzchnika trudno im się doszukać cech znanego im przełożonego. Pani Katarzyna Zajkowska dyrektor departamentu zdrowia urzędu marszałkowskiego Województwa Podkarpackiego pisze mianowicie, ze „konsekwentnie i z szacunkiem traktował wszystkie grupy zawodowe”. My widzimy natomiast dyscyplinarne zwolnienia już trzech działaczy związkowych, pozwy sądowe wobec innych i niekończące się oświadczenia”. Informację kończą tym, że ich działania nie mające cech łamania obowiązującego prawa, mające natomiast na celu obronę praw pracowniczych mają poparcie i pracowników szpitala i pacjentów i inne związki zawodowe, którzy swoje poparcie wyrazili podczas sobotniej (18 stycznia) manifestacji, na którą przyjechali z całej Polski w liczbie ok. 2,5 tys. osób.
Całość pisma PRZECZYTASZ TUTAJ.



10 Responses to "„Propagandowe poparcie osób podległych Marszałkowi”"