
RZESZÓW, KRAJ. Prokuratura i CBŚP uderzyły w seksbiznes. 7 osób zatrzymano, zlikwidowano 19 agencji towarzyskich, które działały w mieszkaniach.
48-letni Andrzej N. i jego konkubina 41-letnia Agnieszka P. z Rzeszowa – to właśnie oni w ubiegły wtorek zostali zatrzymani w rejonie rzeszowskiego dworca. Akcja, którą przeprowadzili funkcjonariusze CBŚP wystraszyła i zelektryzowała mieszkańców miasta. Okazuje się, że zatrzymań tamtego dnia było więcej – m.in. 2 osoby wpadły w ręce policji w Dębicy. A wszystko to miało związek z rozpracowanym przez śledczych z Rzeszowa seksbiznesem. Wszystkim zatrzymanym (2 mężczyznom – szefom grupy przestępczej i współpracującym z nimi 5 kobietom) zarzucono czerpanie korzyści z działalności sieci agencji towarzyskich. Znamy szczegóły tej sprawy.
– To wyglądało jak kadr filmu sensacyjnego. Nagle rozległy się huki. Nieoznakowane policyjne radiowozy zablokowały biały samochód, który próbował wyjechać sprzed dworca. Zamaskowani policjanci wywlekli z niego kobietę i mężczyznę, zapakowali ich do wozów i odjechali – relacjonował nam naoczny świadek wtorkowego zatrzymania. Dopiero w ubiegły piątek prokuratura zdecydowała się opowiedzieć o szczegółach tej akcji.
7 zatrzymanych
Do zatrzymań doszło na polecenie Podkarpackiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Rzeszowie. Są one efektem prowadzonego od 16 września ub.r. śledztwa w sprawie działania zorganizowanej grupy przestępczej mającej na celu popełnianie przestępstw przeciwko wolności seksualnej i obyczajności, a konkretnie czerpaniu korzyści majątkowych z uprawiania prostytucji przez co najmniej 111 kobiet (w tym cudzoziemki) i uczynienia sobie z tego procederu stałego źródła dochodu.
Na terenie 5 województw działały tzw. mieszkaniówki, czyli agencje towarzyskie, które prowadzone były w wynajętych pod ten proceder mieszkaniach. Na Podkarpaciu takie „mieszkaniówki” znajdowały się w Rzeszowie, Krośnie, Dębicy, Stalowej Woli, Jarosławiu, Łańcucie, Mielcu, Tarnobrzegu, Sanoku i Jaśle. Na terenie woj. lubelskiego w: Zamościu, Biłgoraju i Chełmie; świętokrzyskiego: w Sandomierzu, Busku Zdroju, Kielcach i Starachowicach; małopolskiego: w Brzesku, Gorlicach, Oświęcimiu, Nowym Sączu oraz śląskiego: w Cieszynie i Czechowicach Dziedzicach.
We wtorek, 21 stycznia, funkcjonariusze Zarządu w Rzeszowie Centralnego Biura Policji wsparci przez funkcjonariuszy biura z zarządów w Katowicach, Krakowie, Kielcach, Wrocławiu i Lublinie, a także policjantów z Komendy Wojewódzkiej w Rzeszowie (w działaniach wzięło udział prawie 150 policjantów) zatrzymali w sumie 7 osób: 48-letniego Andrzeja N., 28-letniego Pawła W., 41-letnią Agnieszkę P., 37-letnią Beatę L., 37-letnią Kingę B., 36-letnią Lilianę Ł. oraz 29-letnią Michalinę C. – Do zatrzymania podejrzanych doszło na terenie 3 województw. Dwie osoby zatrzymane zostały na terenie Rzeszowa (Andrzej N. i Agnieszka P.) dwie w Dębicy (m.in. Paweł W.). Po jednej osobie zatrzymano w Busku-Zdroju, Starachowicach i Bielsku-Białej – mówi naczelnik rzeszowskich „pezetów” prok. dr Rafał Teluk.
Dlaczego do zatrzymania Andrzeja N. i jego konkubiny doszło akurat przed dworcem? – dopytujemy. – Obawialiśmy się, że gdyby do zatrzymania doszło w miejscu ich zamieszkania, mogliby zniszczyć istotne dla sprawy dokumenty potwierdzające prowadzenie działalności przestępczej – wyjaśnia prok. Teluk.
Prócz zatrzymań, we wtorek funkcjonariusze CBŚP dokonali też przeszukań 24 mieszkań, w tym dwóch w Rzeszowie, o których mieli informacje, że funkcjonują w nich „mieszkaniówki”. W 19 zastali panie świadczące usługi seksualne, a w niektórych z nich również… ich klientów. Okazało się, że z pozostałych 5 mieszkań prostytutki już się wyprowadziły. – Czynności realizacyjne dodatkowo miały miejsce również we Wrocławiu. Z posiadanych przez nas informacji wynikało, że pieniądze pochodzące z przestępczego procederu Andrzej N. przechowuje w jednym z mieszkań we Wrocławiu. W trakcie przeszukania tego mieszkania zabezpieczono 209 tys. zł i 50 euro w gotówce. Dodatkowo w domu Andrzeja N. zabezpieczono 60 tys. zł., a przy nim samym kwotę 10 tys. zł – relacjonuje prok. Teluk.
Łącznie, w wyniku przeprowadzonych przeszukań zabezpieczono pieniądze w kwocie około 300 tys. złotych, samochody o wartości 55 tys. złotych oraz dokumentację i odręczne zapiski, stanowiące materiał dowodowy w sprawie.
Usłyszeli zarzuty
Po doprowadzeniu zatrzymanych do Podkarpackiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Rzeszowie, prokurator ogłosił im zarzuty. Andrzejowi N. i Pawłowi W. zarzucono kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą. Czym się dokładnie zajmowali? – Organizowali, prowadzili i nadzorowali agencje towarzyskie, tzw. mieszkaniówki – przyznaje prokurator Rafał Teluk i wylicza: – Werbowali dziewczyny do pracy w charakterze prostytutek poprzez umieszczanie na portalu „Roksa.pl” ogłoszeń z ofertami pracy, oferując dobowe wynajęcie mieszkań; wyszukiwali do wynajęcia lokale mieszkalne, w których świadczone były usługi seksualne; analizowali ogłoszenia konkurencyjnych agencji towarzyskich oraz dziewczyn świadczących indywidualnie usługi seksualnie w miastach, w których grupa posiadała swoje „mieszkaniówki” w celu ustalenia stawek za dobowe wynajęcie pokoju kobietom świadczącym usługi seksualne – opowiada. – Ponadto wyznaczali osoby odpowiedzialne za zebranie pieniędzy pochodzących z prostytucji, ustalali ceny dobowego wynajęcia poszczególnych mieszkań, w których świadczone były usługi seksualne, finansowali wynajmowanie lokali mieszkalnych, w których usługi te były świadczone oraz ogłoszenia towarzyskie zamieszczone na portalach internetowych.
Osobami odpowiedzialnymi za zbieranie pieniędzy były zatrzymane Agnieszka P., Beata L., Kinga B., Liliana Ł. oraz Michalina C., którym zarzucono branie udziału w zorganizowanej grupie przestępczej kierowanej przez Andrzeja N. i Pawła W. oraz popełnienie przestępstw sutenerstwa. – Wymienione, w zależności od czasu korzystania z mieszkania, pobierały od prostytutek pieniądze w kwotach stanowiących wielokrotność 150 złotych, tj. ustalonej ceny „dobowego” wynajęcia pokoju – tłumaczy prokurator Rafał Teluk. – W tej cenie kobieta, która była zainteresowana taką formą współpracy miała opłacane ogłoszenia towarzyskie, uzyskiwała środki czystości, prezerwatywy oraz ochronę. Podejrzane odbierały pieniądze bezpośrednio od prostytutek lub jeżeli mieszkanie zostało opuszczone przez nie wcześniej, zabierały pieniądze z umówionego miejsca: zamrażalnika, piekarnika lub ze stołu w kuchni.
Mogli zarabiać nawet milion zł rocznie!
Śledczy szacują – zakładając, że członkowie grupy przestępczej mieli pełne „obłożenie” wynajętych przez siebie mieszkań (aktualnie ustalono 19) oraz przyjmując, że w każdym takim lokalu pracowała tylko jedna kobieta (najczęściej wynajmowane były mieszkania dwupokojowe – z przeznaczeniem dla 2 kobiet), dzienny zysk uzyskiwany przez podejrzanych z tego procederu mógł sięgać około 3 tys. zł. Miesięcznie było to około 80 tys. złotych, a rocznie około 1 mln zł.
23 stycznia na wniosek prokuratora Sąd Rejonowy w Rzeszowie tymczasowo aresztował Andrzeja N. oraz Pawła W. na 3 miesiące. Agnieszka P., Beata L., Kinga B., Liliana Ł. oraz Michalina C. otrzymały zakaz opuszczania kraju, dozór policji oraz poręczenie majątkowe w kwocie 30 tyś. złotych.
Kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą zagrożone jest karą do 10 lat pozbawienia wolności. Za udział w zorganizowanej grupie przestępczej przewidziana jest natomiast kara do 5 lat pozbawienia wolności.
– Wszyscy podejrzani złożyli obszerne wyjaśnienia dotyczące przedmiotu prowadzonego postępowania. Z poczynionych w ten sposób ustaleń wynika, że będący przedmiotem postępowania proceder był prowadzony przez podejrzanych od co najmniej początku 2018 roku – przyznaje prokurator Rafał Teluk, zapowiadając, że śledztwo ma rozwojowy charakter i nie wyklucza dalszych zatrzymań w tej sprawie.



4 Responses to "Obława na sutenerów"