Proboszcz ukradł prezerwatywy?

Fot. Archiwum

JASIONKA, POW. KROŚNIEŃSKI. Ks. Piotr W. odszedł z parafii w atmosferze skandalu.

W połowie grudnia w jednym z supermarketów w Krośnie doszło do kradzieży. Zginęły prezerwatywy. W niewielkiej miejscowości Jasionka w gm. Dukla zawrzało, bo, zdaniem mieszkańców, sprawcą jest ich były już proboszcz. Były, bo duchowny przeszło tydzień temu został usunięty z tej funkcji – jak informuje rzecznik przemyskiej kurii – na własną prośbę. I choć takie rozwiązanie mieszkańców zadowoliło, niesmak we wsi pozostał…

– 13 grudnia na terenie sklepu jednej z sieci handlowych w Krośnie policjanci podjęli interwencję w związku ze zgłoszeniem kradzieży sklepowej. Funkcjonariusze sporządzili dokumentację i zabezpieczyli zapis pochodzący z monitoringu placówki – mówi Patrycja Kandefer z działu prasowego Komendy Miejskiej Policji w Krośnie.

W Jasionce zaczęto mówić, że za kradzieżą ma stać nie kto inny jak proboszcz parafii. – Szybko się to u nas rozniosło, zrobił się wielki szum – przyznaje mieszkaniec wsi. – Nikt go wprawdzie za rękę nie złapał, ale chyba musi być coś na rzeczy, skoro proboszcza jednak nam zmienili – dodaje.

Nowy został przedstawiony parafianom przeszło tydzień temu podczas mszy św. A co z ks. Piotrem W.? Zapytaliśmy o to w kurii. – Proboszcz złożył rezygnację z funkcji, ksiądz arcybiskup ją przyjął i mianował nowego proboszcza, który od ponad tygodnia jest w tamtej parafii – potwierdza ks. Bartosz Rajnowski, rzecznik Archidiecezji Przemyskiej. – Co dalej z kapłanem? – dopytujemy. – Nie zostały mu powierzone żadne obowiązki duszpasterskie – dodaje ks. Rajnowski.

Czy zrezygnował przez to, o czym plotkuje się w parafii? Co do rzekomej kradzieży prezerwatyw przez duchownego, rzecznik nie chciał się wypowiadać. – To pytanie powinno zostać skierowane do policji – uciął.

Mieszkańcy Jasionki, z którymi rozmawialiśmy, przyznali, że ks. Piotr W. nie był zbytnio lubiany w parafii. Posługę zaczął w 2015 r., gdy zmarł poprzedni proboszcz. Sympatii u wszystkich nie zdołał sobie zaskarbić. – Ludzi najbardziej zdenerwowało to, jak podzielił wieś na grupy i mieliśmy chodzić po domach zbierać pieniądze na cele kościelne. W zeszytach kazał zapisywać kto ile dał. Ludzie nie wytrzymali i poskarżyli się do kurii – opowiada nasz rozmówca.

Również o to zapytaliśmy jej rzecznika. – Tam gdzie są ludzie, tam się różnie układa. Jest dużo osób, które doceniają codzienną pracę, a są też tacy, którzy widzą pewne mankamenty i o tym mówią – przyznaje ks. Bartosz Rajnowski. – Czyli zgłaszane były jakieś uwagi co do księdza? – pytamy. – Tak, swego czasu były pewne pytania, które budziły wątpliwości – słyszymy w odpowiedzi. – Czego dotyczyły skargi mieszkańców? – dopytujemy. – Myślę, że dzisiaj to nie ma znaczenia – zakończył ks. Rajnowski.

Co dzieje się dalej w sprawie kradzieży w supermarkecie? – Aktualnie prowadzimy czynności wyjaśniające. Nikt jeszcze nie usłyszał zarzutów –  przyznaje Patrycja Kandefer.

Katarzyna Szczyrek

15 Responses to "Proboszcz ukradł prezerwatywy?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.