
KRAJ, PODKARPACIE. Presja prowadzi do absurdów w szkołach. Uczniowie i rodzice skarżą na belfrów z byle powodu.
Gdy nauczyciel naruszy „dobro dziecka”, dyrektor musi w ciągu 3 dni zgłosić sprawę do kuratorium. Przepisy nie wyjaśniają, czym jest „dobro dziecka”, a to często prowadzi do nadinterpretacji. W efekcie do rzecznika dyscyplinarnego wpływają błahe skargi, a ich liczba lawinowo rośnie. Nauczyciele chcą zmian.
Rzeczniczka ZNP Magdalena Kaszulanis informowała, że wobec nauczyciela ze Śląska wszczęto procedurę dyscyplinarną bo wypuścił ucznia do toalety w czasie lekcji, informowała. Z kolei na nauczyciela z Mazowsza złożono skargę, ponieważ nie wypuścił ucznia do toalety w czasie lekcji. Toczy się wobec niego postępowanie.
Presja wobec pracowników oświaty jest duża, co widać w statystykach – liczba postępowań wyraźnie wzrosła. Z danych ministerstwa wynika, że w 2018 r. ich liczba wynosiła ponad 700, a w 2019 – już ponad tysiąc. Na Mazowszu i na Śląsku tych postępowań było znacznie więcej, ale są takie województwa, w których ich liczba się nie zwiększyła.
– Artykuł 75 ust. 2a mówi, że w ciągu 3 dni dyrektor musi skierować sprawę do kuratora, a ten przekazuje ją do rzecznika dyscyplinarnego. To zbyt krótko na rozeznanie sytuacji – nie ma złudzeń Stanisław Kłak, prezes ZNP na Podkarpaciu. Jeśli jednak dyrektor zignoruje poważną sprawę, sam może być postawiony przed rzecznikiem dyscyplinarnym. – Ministerstwo widzi potrzebę zmian przepisów. Resort proponuje zwiększenie tego czasookresu z 3 do 14 dni – zauważa prezes Kłak.
ZNP i klub Lewicy złożyli w Sejmie projekt poprawki do ustawy Karta nauczyciela, która zakłada, że wnioski przesyłane przez dyrektorów do rzeczników będą wcześniej analizowane, a dopiero potem przesyłane dalej. To nie jedyna propozycja. – Postulujemy o zdefiniowanie, co rozumie się poprzez „dobro dziecka”. Praktycznie wszystko można zawrzeć w tym wyrażeniu – twierdzi. – Jest też postulat dotyczący zdefiniowanie pojęcia „godność zawodu nauczyciela”, bo każda komisja, rzecznik dyscyplinarny różnie definiuje naruszenie godności zawodu nauczyciela. Jeżeli tych definicji nie będzie, nic się nie zmieni – nie ma wątpliwości nasz rozmówca.
– Nie tylko w województwie podkarpackim, ale w całym kraju rośnie liczba postępowań dyscyplinarnych i wyjaśniających. My w ZNP mamy obłożenie spraw. Mój radca prawny i ja jesteśmy w trakcie postępowań wyjaśniających i są to sprawy naprawdę błahe – przekonuje Stanisław Kłak. Co gorsza, zdarza się, że chodzi o zwykłą osobistą niechęć dyrektora do pracownika.
Wioletta Kruk



2 Responses to "Coraz więcej postępowań dyscyplinarnych wobec nauczycieli"