Miasto nie godzi się na parking dla pojazdów z odpadami

Władze Rzeszowa nie chcą w mieście transportów z materiałami mogącymi być niebezpieczne. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Zdaniem ratusza, utworzenie parkingu na terenie Rzeszowa nie dość, że może być niebezpieczne dla mieszkańców, to w dodatku nie wiadomo, jak teren ma wyglądać.

W styczniu Sejmik Podkarpacia przyjął uchwałę zezwalającą na utworzenie przy ul. Ciepłowniczej w Rzeszowie parkingu dla czasowo zatrzymanych pojazdów przewożących odpady mogące być niebezpieczne. Dzień później radni Rzeszowa przyjęli swoją uchwałę… ze sprzeciwem. Teraz ratusz informuje, że decyzję Sejmiku zaskarży do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. – Chcemy zadbać o bezpieczeństwo mieszkańców – mówią władze miasta.

Zamieszanie w sprawie utworzenia parkingu w Rzeszowie dla czasowo zatrzymanych pojazdów przewożących odpady, które mogą być niebezpieczne, trwa od wiosny ubiegłego roku. Ratusz nie godzi się, aby na terenie miasta powstał tego typu plac, z kolei władze wojewódzkie mają odmienne zdanie. Pierwotną lokalizacją utworzenia parkingu była ul. Towarowa w Rzeszowie. Następnie zmieniono ją na ul. Ciepłowniczą, na terenie bazy MPGK Rzeszów. Prezydent Tadeusz Ferenc mówił jednak, że na obszarze bazy nie ma miejsca na przedsięwzięcie, a poza tym obawia się, że po drogach będą transportowane niebezpieczne materiały np. środki chemiczne.

W grudniu prezydent spotkał się z podkarpackimi parlamentarzystami, którzy praktycznie jednogłośnie skrytykowali propozycję władz wojewódzkich. Mimo to pod koniec stycznia Sejmik Podkarpacki przyjął zmiany w Planie Gospodarki Odpadami dla Województwa Podkarpackiego, wyrażając poparcie dla ustalonej koncepcji. Dzień później uchwałę „na kontrze” przygotowała Rada Miasta Rzeszowa wyrażając swój sprzeciw.

Miasto mówi „nie”

W środę w ratuszu władze Rzeszowa kolejny raz protestowały przeciwko decyzji Sejmiku. – Nikt na terenie bazy MPGK przy ul. Ciepłowniczej nawet nie był, aby sprawdzić jakie są warunki do usytuowania tam parkingu dla transportów – mówił Andrzej Gutkowski, wiceprezydent Rzeszowa. – Pikanterii dodaje fakt, że nikt nie zwrócił się do właściciela nieruchomość, którym jest spółka prawa handlowego (MPGK), z pytaniem czy na tym terenie można w ogóle utworzyć parking. W przypadku wcześniejszej lokalizacji przy ul. Towarowej pytano o zgodę PKS – dodał.

Zdaniem wiceprezydenta, nie ma także informacji jak parking miałby wyglądać, kto miałby go przygotować i kto poniósłby koszty jego budowy i utrzymania. Jak z kolei wyjaśniał prezes MPGK, Sławomir Progorowicz, na terenie bazy spółki znajduje się obecnie PSZOK, do którego codziennie przyjeżdża 150-200 osób. W soboty mieszkańców jest nawet 400. – Trudno więc wyobrazić sobie przy tak dużym ruchu stojące obok pojazdy z materiałami niebezpiecznymi, w których nie wiadomo co się znajduje. Ponadto na terenie bazy pracuje mnóstwo naszych pracowników – zauważył Progorowicz. Miasto poinformowało, że uchwałę Sejmiku zaskarży do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

Kamil Lech

5 Responses to "Miasto nie godzi się na parking dla pojazdów z odpadami"

Leave a Reply

Your email address will not be published.