
RZESZÓW. Wciąż nie wiadomo, co stało się z zaginionym Ihorem Skrypnykiem.
Zabójstwo to jedna z wersji, którą przyjmują śledczy zajmujący się tajemniczym „zniknięciem” mieszkającego w Rzeszowie Ukraińca Ihora Skrypnyka. Choć intensywne poszukiwania 22-latka trwają już od przeszło miesiąca, w śledztwie, które prowadzone jest w kierunku pozbawienia go wolności, wciąż nie ma przełomu. Prokuratorzy planują teraz przesłuchać dwóch Ukraińców, z którymi Ihor widziany był po raz ostatni.
– Cały czas prowadzone są czynności w tej sprawie. Ponownie przeszukane zostały wytypowane przez policję miejsca, w których mógłby się znajdować zaginiony. Niestety, nie przyniosło to efektu – mówi Łukasz Harpula, prokurator okręgowy w Rzeszowie.
Przypomnijmy; Ihor Skrypnyk, który od dłuższego czasu mieszkał w Rzeszowie na os. Wilkowyja, po raz ostatni widziany był około godz. 18 na stacji paliw w Krasnem. Poruszał się czarnym audi A4 B5 kombi z charakterystycznymi czarnymi felgami aluminiowymi. Jak ustalono w toku śledztwa, tamtego dnia przebywał w towarzystwie dwóch mężczyzn, którzy o północy opuścili kraj, przechodząc przez przejście graniczne w Korczowej. W okolicach granicy znaleziony został samochód 22-latka.
– Co dzieje się aktualnie z tymi mężczyznami? – pytamy w prokuraturze. – Są na Ukrainie – informuje prokurator Harpula. – Będziemy zwracać się o pomoc prawną do strony ukraińskiej, żeby ich przesłuchać. Prawdopodobnie zostały już z nimi wykonane czynności na miejscu przez władze ukraińskie – dodaje.
Śledztwo w tej sprawie prowadzone jest pod kątem pozbawienia wolności Ihora Skrypnyka na okres powyżej 7 dni. Jak tłumaczył nam wcześniej prokurator Łukasz Harpula, okoliczności sprawy wskazują na to, że istnieje duże prawdopodobieństwo, że mogło dojść do popełnienia przestępstwa. 22-latek zostawił dokumenty i karty kredytowe, nic nie wskazywało na to, że chce opuścić Polskę i gdzieś wyjechać. – Wydaje nam się mało prawdopodobne, aby z własnej woli postanowił wyjechać i „zniknąć” – słyszeliśmy w prokuraturze.
Co więc stało się z 22-latkiem? Tego wciąż nie wiadomo. Niewykluczone, że mógł zostać zamordowany. – To jedna z wersji śledczych, że doszło do zabójstwa – przyznaje prokurator Harpula, ale… – Nie mamy informacji aby te osoby (mężczyźni z którymi Ihor Skrypnyk był widziany w dniu zaginięcia – dop. red.) były w jakikolwiek sposób skonfliktowane z zaginionym, czy ich działania miały na celu nie tylko pozbawienie wolności zaginionego ale i pozbawienie go życia – twierdzi. – Oni przebywali w Polsce od kilku dni, ich pobyt dobiegał końca i nic nie wskazuje na to, żeby to było zaplanowane porwanie czy zabójstwo. – dodaje. – A skąd znali się z zaginionym? – dopytujemy. – Ustalamy w jaki sposób i kiedy się poznali – słyszymy.
Choć prokuratura zaapelowała do osób, które mogą mieć informacje na temat zaginięcia 22-latka lub w nocy 26 grudnia widziały na drodze jego samochód, również i to nie przyniosło skutku. – Niestety nie otrzymaliśmy żadnych informacji, które byłyby przełomowe dla tego śledztwa. Zgłaszają się osoby, ale albo posiadają informacje, które są już nam znane, albo wymagające weryfikacji – mówi prokurator Łukasz Harpula.
Katarzyna Szczyrek


