W Rzeszowie powstają zbiorniki na deszczówkę

Zbiorniki retencyjne pozwalają gromadzić wodę. Fot. Wikipedia

RZESZÓW. Jak tłumaczy ratusz, coraz więcej deweloperów decyduje się na budowę zbiorników podczas aranżacji nowych osiedli. Powstały one już m.in. na ul. Wieniawskiego czy Paderewskiego.

Białystok, Gdańsk, Ruda Śląska czy Świnoujście – to tylko kilka miast, które w ostatnich latach postawiły na budowę zbiorników retencyjnych. W jakim celu? Dla ochrony przed podtopieniami, a po drugie dla gromadzenia wody do wykorzystania np. w trakcie suszy. Podobne rozwiązanie zyskuje na popularności w Rzeszowie – w prywatnym budownictwie i inwestycjach miejskich. Podziemne zbiorniki w Budziwoju pomieszczą 3 tys. m sześc. wody.

Zróżnicowana intensywność opadów powodująca susze lub powodzie zmusza miasta w całej Polsce do retencjonowania wód deszczowych. Samorządy dynamicznie stawiają na budowę zbiorników podziemnych lub naziemnych służących do ochrony przed podtopieniami, a także do gromadzenia wód np. w celu wykorzystania do czyszczenia ulic. Coraz częściej pojawia się określenie „miasta-gąbki”, czyli miasta zatrzymującego wodę, a w razie potrzeby oddającego ją. W Świnoujściu powstają zbiorniki, z których gromadzona deszczówka będzie wykorzystana do nawadniania zieleni na promenadach. W Gdańsku oraz Sopocie stawiają na zbiorniki, które uchronią przed zalewaniem terenów, podobnie jak i w Mielcu, gdzie w centrum miasta trwa budowa całego systemu zbiorników. Co z Rzeszowem?

– W Budziwoju wybudowane zostały zbiorniki na wodę deszczową, które zgromadzą ponad 3 tys. m sześc. wody. Zadanie zostało zrealizowane w związku z mającą kosztować blisko 100 mln zł budową kanalizacji deszczowej na osiedlu – mówi Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa. Kanalizacja powstała już m.in. przy ul. Jana Pawła II, Senatorskiej czy Miejskiej. Zbiorniki będą sterowane za pomocą elektronicznego systemu zarządzania, który niedługo ma zostać zaprojektowany. – Woda w zbiornikach zostanie następnie wykorzystana do np. mycia ulic oraz podlewania nasadzeń roślin – wyjaśnia Chłodnicki. Zbiorniki znajdują się także przy ul. Błogosławionej Karoliny, a w przyszłości mają powstać przy ul. Iwonickiej i Dworzysko.

Jak słyszymy, również i deweloperzy stawiają na budowę sieci retencyjnych w Rzeszowie. – Zbiorniki powstały już m.in. na Słocinie. Mowa o ul. Wieniawskiego i Paderewskiego – informuje Chłodnicki. Czy podobne rozwiązania będą stosowane w przyszłości w innych miejscach Rzeszowa? Zdecydowanie tak – podkreśla Chłodnicki.

Dopłaty dla mieszkańców?

A co z propozycją radnych klubu PiS odnośnie wdrożenia w Rzeszowie miejskiego programu dopłat do instalacji przydomowych zbiorników na wodę deszczową? W ubiegłym roku, przez ulewne deszcze pod wodą znalazły się m.in. działki, piwnice mieszkań czy ogródki. Radni tłumaczyli, że dzięki wbudowaniu specjalnych zbiorników, woda deszczowa zamiast zalewać posesje i zabudowę, będzie się w nich gromadzić. – Cena najprostszego zbiornika to 3-4 tys. zł, natomiast zbiornika podziemnego 6-8 tys. zł – mówił wówczas Robert Kultys, radny PiS. Radni  chcieli, aby miasto pokrywało do 50 proc. zakupu i montażu takich instalacji. Ostatecznie projekt takiego rozwiązania trafił do Komisji Gospodarki Komunalnej. Jak dziś wygląda sytuacja? – Komisja nie podjęła jeszcze tego tematu, lecz myślę, że w niedługim czasie może on powrócić. Dobrze byłoby powiązać temat retencji w Rzeszowie z możliwościami pozyskiwania środków finansowych z programów krajowych i unijnych – informuje Bogusław Sak, przewodniczący Komisji Gospodarki Komunalnej. Do sprawy wrócimy.

Kamil Lech

6 Responses to "W Rzeszowie powstają zbiorniki na deszczówkę"

Leave a Reply

Your email address will not be published.