Trzynaste zwycięstwo z rzędu Developresu

LSK.W efektownym stylu Developres pokonał mistrza Polski, odnosząc już trzynaste zwycięstwo z rzędu.

Wygrana przyszła zespołowi trenera Stephane Antigi nadspodziewanie łatwo, mimo problemów kadrowych drużyny z Podkarpacia.

– W ostatnim czasie prezentujemy bardzo dobrą i w miarę stabilną dyspozycję – mówił tuż po meczu na antenie Radia Rzeszów Bartłomiej Dąbrowski, II trener Developresu SkyRes. – Bardzo to cieszy, szczególnie w sytuacji, w jakiej znaleźliśmy się przed meczem, czyli mam na myśli zdrowie zawodniczek. Do Łodzi nie pojechała Daria Przybyła. Podczas podróży kolejne zawodniczki dopadł wirus czy grypa: Ali Frantti z 40-stopniową gorączką została w hotelu. Aleksandra Krzos, choć była z nami, na boisko nie weszła. Z powodzeniem zastąpiła ją na pozycji libero Magdalena Grabka. Bardzo cieszy to, że mamy tak szeroki skład i każda dziewczyna wnosi bardzo wiele do tego zespołu, na tyle dużo, że możemy z mistrzem Polski wygrywać i to na jego terenie 3-0 – stwierdza Dąbrowski.

Developres rozpoczął mecz od mocnego uderzenia i bardzo szybko już w I secie wypracował sobie bezpieczną przewagę (11:4, 14:6). Rywalki nie miały nic do powiedzenia z grającym bardzo dobrze zespołem z Rzeszowa. Najwięcej emocji było w partii numer dwa, choć przez długi czas nic na to nie wskazywało. Rzeszowianki od samego początku dyktowały warunki systematycznie powiększając przewagę, która wynosiła już osiem punktów (22:14). Przyjezdne prowadziły 24:19 i nagle coś się zacięło w ich grze. Rywalki zaczęły bronić piłek setowych. Mocno we znaki dawał się zagrywką Katarina Lazović, a w ataku swoje robiła Izabela Kowalińska. ŁKS obronił cztery setbole. Przy piątym nadzieję miejscowym odebrała Michaela Mlejnkova. – Końcówki setów to zawsze dreszczyk emocji, adrenalina bardziej wzrasta, ale jak to mówią, dobry zespół poznaje się właśnie po końcówkach. Cieszę się że udało się przechylić szalę na naszą korzyść i postawić kropkę nad „i” – mówi przyjmująca Developresu SkyRes, Magdalena Grabka, która z konieczności zagrała na libero. – Dziewczyny mnie bardzo wspierały, a ja starałam się nie przeszkadzać, tylko pomóc na ile mogłam. Dobrze funkcjonował u nas blok i obrona, rywalki miały problemy żeby skończyć atak. Wiedziałam, jak się ustawiać, choć to nie jest moja nominalna pozycja i w miarę dobrze chyba to wyszło – mówi Grabka, a jej dobrą grę podkreśla II trener Bartłomiej Dąbrowski. – Magda spisała się bardzo dobrze. Cały zespół starał się jej pomóc. Kapitalnie grą dyrygowała w formacji przyjęcia Jelena Blagojević. Oczywiście nie przyjmowaliśmy najlepiej w tym meczu, ale na tym polega siła zespołu, że te mankamenty staraliśmy się ukryć innymi elementami, jak blok i atak. To było wspaniałe w tym meczu. Najistotniejszą i kluczową rzeczą jest to, że my tworzymy kolektyw – mówi II trener Developresu, który w III secie nie miał już najmniejszych problemów z wypunktowaniem rywalek, choć te do samego końca mocno naciskały. – Jesteśmy w dołku i musimy same z niego wyjść – mówiła na antenie Radia Rzeszów Anna Korabiec, libero ŁKS Commercecon. – Nic innego i nikt nam nie pomoże. Nie mamy co czekać na to, że przeciwnik zacznie oddawać nam punkty. Jestem jednak dobrej myśli, bo każdy zespół miewa słabsze dni. Nie może być gorzej i już najwyższa pora, żeby się odbić. Mecz z Developresem przegrałyśmy chyba przede wszystkim pewnością siebie. Wydaje mi się, że żadna z nas nie straciła umiejętności. Rzeszów zagrał fajną siatkówkę i mocno zagrywał. My miałyśmy problemy z przyjęciem, a one fajnie blokowały. To jednak zależy w głównej mierze od pewności siebie. Jeśli byłybyśmy pewne siebie, to z każdej piłki, nawet tej najtrudniejsze, też potrafiłybyśmy skończyć atak. Tak wygląda siatkówka, że druga osoba pomaga tej pierwszej, której nawet coś nie wyszło. Wiem, że mój zespół to potrafi. Daje nam chwilę czasu i jestem przekonana, że to ruszy. Na drugie miejsce nie mamy już szans, ale w play-off gra się od nowa. Czy zagramy tam z Rzeszowem, czy z kimś innym, to jest mniej ważne, bo chcąc mieć mistrza trzeba wygrywać z każdym – kończy libero ekipy z Łodzi.

ŁKS Łódź 0
DEVELOPRES Rzeszów 3
(14:25, 23:25, 21:25)

ŁKS: Mori 3, Lazović 2, Alagierska 6, Kowalińska 16, Wójcik 5, Pacak 5 oraz Strasz (libero), Korabiec (libero), Skrzypkowska, Caracuta, Bociek 2.
DEVELOPRES: Valentin-Anderson 2, Mlejnkova 16, Efimienko-Młotkowska 8, Zaroślińska-Król 14, Blagojević 6, Witkowska 8 oraz Grabka (libero), Hawryła.
Sędziowali: B. Słowik i M. Broński. Widzów: 2000. MVP: Katarzyna Zaroslińska-Król.

Leave a Reply

Your email address will not be published.