Apel niepełnosprawnej artystki: Pomóż mi stanąć na nogi!

Do tej pory pani Wiesia dorabiała sobie do renty malując. Niestety, z powodu pogarszającego się wzroku nie może już tego robić z pełnym oddaniem jak kiedyś. – Jest dla mnie szczególnie przykre, bo zawsze uwielbiałam to robić – nie tylko ze względu na to, że jest to pewnym wsparciem finansowym, ale przede wszystkim ze względu na to, że to źródło satysfakcji, radości i metoda samorealizacji. Możliwość obcowania ze sztuką pozwala mi nadal cieszyć się życiem i akceptować to, co daje mi los. Fot. Martyna Sokołowska

SANOK. Wiesława Zając, emerytowana nauczycielka i malarka spod Sanoka, w wyniku ciężkiej choroby straciła obie nogi. Aktywna niegdyś artystka dziś porusza się na wózku. Mimo ciężkich doświadczeń nadal jest pogodną i ciepłą osobą. Jej największym marzeniem jest powrót do sprawności i samodzielności.

Pani Wiesia mieszka w Zahutyniu. To mała miejscowość pod Sanokiem. Zna ją tu prawie każdy. Przez wiele lat uczyła plastyki i języka polskiego w szkole w Tarnawie Dolnej. Sztuka i malarstwo to, jak sama przyznaje, jej największa pasja, której chciała poświęcić się na emeryturze. Niestety, jej plany pokrzyżowała choroba. 

– W wyniku zaawansowanej cukrzycy i miażdżycy w marcu zeszłego roku amputowano mi obie nogi. Prawdopodobnie nie doszłoby do tak drastycznego zakończenia, bo dzięki diecie i ćwiczeniom miałam pewną kontrolę nad chorobami, ale trzy lata temu złamałam kręgosłup, co znacznie ograniczyło moją aktywność, przez pewien czas byłam unieruchomiona, a potem ból był tak dotkliwy, że moja aktywność stała się niewielka. Wtedy to choroba zaczęła czynić w moim organizmie prawdziwe spustoszenie i w efekcie straciłam obie kończyny – opowiada pani Wiesia. 

Aktywna niegdyś artystka dziś porusza się na wózku. Aby zahamować dalszy postęp choroby potrzebna jest rehabilitacja i zakup kosztownych protez. – Dzięki temu, że mam zachowane jedno kolano wciąż istnieje szansa na to, że jeszcze będę chodzić – mówi pani Wiesia. 

Potrzebny podjazd do domu 

Dzięki dotacji z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych przy domu udało się zbudować podjazd i mały taras oraz poszerzyć wejście także do domu, tak, aby pani Wiesia mogła swobodnie wjechać do niego wózkiem. 

Teraz największym marzeniem niepełnosprawnej artystki jest budowa chodnika, dzięki któremu będzie mogła dojechać do swojej pracowni. Mały drewniany budynek oddalony jest od domu zaledwie o kilkanaście metrów, ale w obecnej sytuacji ten krótki odcinek jest dla pani Wiesi barierą nie do pokonania.

– Do zeszłego roku byłam aktywną zawodowo nauczycielką, bardzo lubiłam swoją pracę. Dziś już niestety jestem na rencie, ale wciąż staram się być aktywna. Maluję, głównie madonny, a pieniądze z każdego sprzedanego obrazu zasilają moje konto, które pomoże sfinansować potrzebne protezy i zbudować dość długi podjazd do mojego domu. Niestety w tym momencie droga jest tak nierówna i trudna, że nie mam możliwości samodzielnego pokonania jej na wózku, bo to mogłoby skutkować upadkiem – opowiada pani Wiesia. 

Zakup protez i budowa podjazdu są bardzo kosztowne, pani Wiesia nie jest w stanie sama sprostać tym wydatkom. Wsparcia postanowiła szukać wśród internautów. Na portalu zrzutka.pl ruszyła zbiórka funduszy na ten cel. Dzięki wpłatom ponad tysiąca osób udało się już zebrać 10 procent potrzebnej kwoty. 

Aby marzenia pani Wiesi o zakupie protez i budowie pojazdu udało się spełnić, potrzeba jeszcze około 90 tysięcy złotych. Do końca zbiórki pozostało ponad sto dni, artystka wierzy, że dzięki wsparciu ludzi uda jej się osiągnąć cel. – Liczę na serce i dobroć ludzi, bo to rzecz, która pozwoliłaby mi jeszcze cieszyć się życiem. Niosę swój ciężar, nie załamałam się. Staram się cieszyć każdym dniem, a jeśli ktoś chciałby i mógłby podzielić się tym co ma, to będę go nieść z wdzięcznością w sercu. Nawet jedna dobra myśl ucieszy i będzie dla mnie wsparciem, za które z góry dziękuję – kończy pani Wiesia. 

***
„Osoby, które chcą pomóc pani Wiesi w zakupie protez i budowie podjazdu do dom mogą wpłacać pieniądze na portalu zrzutka.pl 

Martyna Sokołowska

Leave a Reply

Your email address will not be published.