
ZACZERNIE, POW. RZESZOWSKI. W ubiegłym roku głośno było o dwóch podobnych incydentach w Trzebosi i Lutoryżu. Teraz sytuacja znów się powtarza, bo…
Blady strach padł na rodziców z Zaczernia, gdzie zaczepiony przez nieznanego mężczyznę został 11-letni chłopiec. Kierowca ciemnego auta zaproponował mu podwiezienie do szkoły. Rezolutny 11-latek uciekł i zawiadomił rodziców. Teraz sprawę bada policja.
Do zdarzenia doszło 13 lutego około godz. 8 rano. Chłopiec szedł do szkoły, gdy w pewnym momencie zatrzymało się obok niego czarne auto. Kierowca zaoferował 11-latkowi „podwózkę”. Na szczęście dziecko nie wsiadło z nim do auta, tylko pobiegło do szkoły. Rodzice chłopca zawiadomili dzielnicowego, a pozostali rodzice uczniów przestrzegli swoje potomstwo przed rozmowami z przypadkowymi osobami i wsiadaniem do nieznanych aut. – Reagujemy na każdy tego typu sygnał. W pobliżu szkoły pojawią się dodatkowe patrole – zapowiada nadkom. Adam Szeląg, oficer prasowy rzeszowskiej policji.
To już kolejny tego typu incydent. W ubiegłym roku głośno było o dwóch podobnych przypadkach. Pierwszy miał miejsce w połowie stycznia w Trzebosi i został nagłośniony przez matkę chłopca, który został zaczepiony przez dwie osoby podróżujące czarnym samochodem z przyciemnianymi szybami. Kierowca i towarzysząca mu kobieta zaproponowali dziecku podwiezienie i herbatę. „Syn odmówił, kierowca nalegał kilkukrotnie. Kiedy krzyknął: „Wsiadaj”, syn zaczął uciekać, szczęście, że do domu było już blisko. Był przerażony, natychmiast zgłosiliśmy zajście” – opisywała kobieta. Sprawa została zgłoszona na policji. W pobliżu szkół pojawiło się więcej patroli, a nauczyciele zorganizowali „pogadanki” z uczniami, jak się zachować w takiej sytuacji – w przypadku gdy ktoś proponuje podwiezienie czy poczęstunek. Sytuacja później powtórzyła się w gminie Boguchwała. O tym, że jeden z uczniów szkoły podstawowej w Lutoryżu był niepokojony przez kierowcę tajemniczego samochodu poinformowała policję dyrektorka szkoły. Chłopiec wracając ze szkoły około południa został przepuszczony na przejściu dla pieszych przez samochód. Potem kierujący podjechał do niego, opuścił szybę, coś do niego powiedział i miał jechać za dzieckiem. Chłopiec wystraszył się i uciekł.
Katarzyna Szczyrek



One Response to "Kierowca czarnego auta nagabywał 11-latka"