Developres nie do zatrzymania

Fot. Wit Hadło

LSK. W sobotni wieczór siatkarki Developresu SkyRes Rzeszów mogły się cieszyć z 14. zwycięstwa z rzędu, a w ogóle to już z 19. w obecnym sezonie.

DEVELOPRES SKYRES 3
MKS ENERGA Kalisz 0
(25:19, 25:15, 25:22)
DEVELOPRES SKYRES:
Frantti (8), Witkowska (6), Efimienko-Młotkowska (5), Mlejnkova (12), Valentin-Anderson, Zaroślińska-Król (13) oraz Krzos (libero), Polańska (2), Hawryła, Kaczmar (1), Przybyła (libero)
MKS ENERGA:
Hurley (9), Ptak (10), Centka (5), Helić (8), Budzoń (1), Vesović (2) oraz Łysiak (libero), Kulig (libero), Wawrzyniak, Jasek (1), Szperlak i Brzezińska (2)
Sędziowali:
Anna Banaś (Kozienice), Mirosław Beń (Białystok). Widzów 2891. MVP: Michaela Mlejnkova.

Przed sobotnim spotkaniem w hali na Podromiu oba zespoły w tabeli dzieliło aż 15 punktów. Nietrudno zatem było wskazać faworyta tej potyczki, zwłaszcza że kroczące ostatnio od zwycięstwa do zwycięstwa rzeszowianki ciągle zachowują szansę na zwycięstwo w fazie zasadniczej. – Chcąc być pierwszym, trzeba liczyć na to, że my będziemy wszystko wygrywać, nie tracąc punktów, a Chemik je straci. Takie kalkulacje chyba nie mają za bardzo sensu. Trzeba po prostu grać w siatkówkę jak najlepiej i wygrywać wszystkie mecze, a jak będzie na koniec, czas pokaże – mówił przed sobotnim starciem Bartłomiej Dąbrowski, II trener zespołu z Rzeszowa.

Znajome twarze po drugiej stronie

Smaczku rywalizacji dodawał fakt, że po drugiej stronie siatki pojawiły się doskonale znane z występów w Rzeszowie zawodniczki: Adriana Budzoń (2013 – 2015 w Rzeszowie), Adela Helić (2016 – 2018), Monika Ptak (2017 – 2018) oraz pochodząca z Łańcuta Anna Miros (w sobotę nie zagrała). Na boisku sentymentów jednak nie było, bo to właśnie na barkach Helić i Ptak do spółki z Hillary Hurley spoczywał ciężar gry zespołu z Kalisza. Jak się okazało, to było zbyt mało na dobrze dysponowane rzeszowianki. Te jednak rozpoczęły pierwszego seta dość niemrawo i po bloku na Kamili Witkowskiej i późniejszym aucie Katarzyny Zaroślińskiej-Król przegrywały 5:8. To jednak była tylko chwila słabości pań z Rzeszowa, bowiem gdy zaczęły one grać na miarę swoich możliwości, rywalki mogły tylko patrzeć z uznaniem. Od stanu 13:12 inicjatywę przejęły miejscowe. Na nic zdał się czas, o jaki poprosił Jacek Pasiński, szkoleniowiec MKS Energi. Jego podopieczne nie potrafiły dotrzymać kroku rozpędzonym gospodyniom. Szczelny blok i skuteczny atak okazał się dla przyjezdnym zabójczą bronią, a gdy Ali Frantti huknęła z przechodzącej piłki, można było się szykować do zmiany stron.

Kolejna odsłona ponownie rozpoczęła się od prowadzenia przyjezdnych (0:3). Gdy skutecznym atakiem popisała się eksrzeszowianka, Monika Ptak, na świetlnej tablicy pojawił się wynik 4:8. I na tym zabawa się skończyła. Miejscowy ponownie zwarły szeregi i w ekspresowym tempie doprowadziły do remisu po 9. Gdy chwilę później od rzeszowskiej ściany odbiła się Ewelina Brzezińska, Developres prowadził już 14:11 i w pełni kontrolował wydarzenia na boisku. Pomogły mu w tym ewidentnie kaliszanki, które zupełnie się pogubiły, tracąc z każdą kolejną przegraną piłką ochotę do gry. Skuteczna gra Zaroślińskiej-Król, wybranek potem MVP meczu Michaeli Mlejnkovej oraz Frantti sprawiły, że miejscowy wygrały późniejszy fragment seta 11:5, a całą partię 25:15, będąc lepszym od rywalek w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła.

Zgodnie z oczekiwaniami set nr 3. był ostatnim. Gospodynie nie wypuściły z rąk szansy odprawienia kaliszanek z kwitkiem. Tym razem wynik w początkowej fazie oscylował wokół remisu. Gdy jednak Developres dorzucił szczelny blok i skuteczny atak, błyskawicznie odskoczył rywalkom (11:8). Wzajemne siłowanie trwało do remisu po 12. Potem minimalną przewagę osiągnęła ekipa z Rzeszowa, jednak wziąć musiał się mieć na baczności, bowiem kaliszanki mimo iż przegrywały 0-2, nie zamierzał się poddawać. Jednak po błędzie Weroniki Centki, Developres odskoczył na 2 „oczka” (23:21), a chwilę później po ataku Mlejnkovej miał piłkę setową. Ostatnie słowo należało do Anny Kaczmar, która asem zakończyła całego seta, jak i mecz.

One Response to "Developres nie do zatrzymania"

Leave a Reply

Your email address will not be published.