
RZESZÓW. Ratusz nie chce parkingu dla kwestionowanych pojazdów w Rzeszowie.
Władze Rzeszowa wstrzymają się z zaskarżeniem do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego uchwały sejmiku Podkarpacia w sprawie utworzenia przy ul. Ciepłowniczej w Rzeszowie parkingu dla zatrzymanych pojazdów mogących przewozić niebezpieczne odpady. Ratusz liczy, że spór rozstrzygnie wojewoda podkarpacka i finalnie uchyli uchwałę sejmiku.
Ciąg dalszy sporu o lokalizację parkingu dla pojazdów (zatrzymanych m.in. przez policję) przewożących odpady, które mogą być niebezpieczne. Po tym, jak 27 stycznia sejmik Podkarpacia przyjął uchwałę zezwalającą na utworzenie takiego miejsca przy ul. Ciepłowniczej w Rzeszowie, rzeszowscy radni przyjęli uchwałę „na kontrze”. Ponadto miasto tłumaczyło, że nikt z władz samorządowych nie pytał o zgodę na wyznaczenie placu w Rzeszowie, a dodatkowy niepokój wzbudza „brak szczegółów m.in. kto miałby przygotować parking i go finansować”. – Obawiamy się transportów z materiałami niebezpiecznymi – mówili miejscy urzędnicy, grożąc, że zaskarżą uchwałę sejmiku do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego (WSA).
– Pragnę podkreślić, że ten protest od początku jest tylko i wyłącznie protestem politycznym – mówiła z kolei Anna Huk z zarządu województwa departamentu Ochrony Środowiska. Marszałek Władysław Ortyl wystosował list do prezydenta Rzeszowa, w którym podkreśla wagę problemu.
Ze stanowiska sejmiku niezadowolone są miejskie spółki MPGK i MPWiK. Obawiają się one, że samochody na parkingu spowodują potencjalne zagrożenia, a mowa m.in. „o zanieczyszczeniu kolektora kanalizacji deszczowej, który stoi na terenie placu spółki MPWiK.” – W przypadku jakiegokolwiek skażenia gruntu, istnieje realne ryzyko przedostania się zanieczyszczeń do kolektora, którego ujście znajduje się w korycie rzeki Wisłok – wyjaśnia Robert Nędza, prezes MPWiK. Miasto wskazuje ponadto, że samochody na parkingu mogą utrudnić odbiór śmieci od mieszkańców Rzeszowa. Dlatego też zwrócono się do wojewody o uchylenie uchwały podjętej przez sejmik. – Nie kierujemy sprawy od razu do WSA, choć mieliśmy taką możliwość. Dajemy szansę wojewodzie na przemyślenie uchwały i jej uchylenie – mówi Andrzej Gutkowski, wiceprezydent miasta. Jeśli to nie pomoże, miasto ostatecznie zwróci się do WSA.
Kamil Lech



2 Responses to "Miasto nadal protestuje przeciwko parkingowi dla pojazdów z odpadami"