
PODKARPACIE. Co będzie, jak lecznica nie będzie spłacać kredytu?
Sejmik wojewódzki zgodził się na ustanowienie hipotek na nieruchomości należące do trzech podkarpackich szpitali. Mają zabezpieczać odsetki od kredytów. Chodzi o trzy największe szpitale regionu: oba Kliniczne Szpitale Wojewódzkie nr 1 i nr 2 oraz Wojewódzki Szpital w Przemyślu. Ich zadłużenie wynosi obecnie 380 mln zł. Kredytu wzięły wspólnie na 300 mln zł, hipotekę ustalono na 154 mln zł, a wartość nieruchomości wszystkich trzech na 517 mln zł.
W uchwałach poniedziałkowego sejmiku województwa czytamy, że „wyraża się zgodę na ustanowienie hipoteki umownej łącznej do wysokości 150 proc. odsetek od kredytu, na nieruchomościach będących we władaniu Klinicznego Szpitala Wojewódzkiego nr 1, położonych (…). Ustanowienie hipoteki (…) następuje w celu zabezpieczenia odsetek od kredytu restrukturyzacyjnego zaciągniętego w banku Gospodarstwa Krajowego w kwocie 72 mln zł, na realizację programu naprawczego podmiotu (…), którego samorząd województwa jest organem założycielskim”. W uzasadnieniu zaś czytamy: „ Kredyt ten w całości (kapitał i odsetki) poręczony jest przez samorząd województwa i zabezpieczony w Wieloletniej Prognozie Finansowej. W wyniku toczących się rozmów z bankiem zaproponowano zmianę zabezpieczenia kredytu w części dotyczącej odsetek z poręczenia samorządu na ustanowienie hipoteki (…), która nie przekroczy 33 mln zł. Wartość nieruchomości szpitalnych, według wyceny z 2017 roku, wynosi 105 mln zł. Tak samo brzmią umowy dotyczące pozostałych placówek. Zmieniają się tylko liczby. I tak, KSW nr 2 w Rzeszowie ma kredyt w BGK w wysokości 135 mln zł. Ustanowiona hipoteka – 61 mln zł, a wartość nieruchomości wyceniono na 246 mln zł. Wojewódzki szpital w Przemyślu – 93 mln zł kredytu, hipotekę na 60 mln zł, a wartość nieruchomości na 166 mln zł.
Co to oznacza dla tych konkretnych szpitali? Czy im coś grozi? Dlaczego swoim majątkiem gwarantują wzięte kredyty, skoro dotychczas banki tego nie wymagały? Czy nie wystarczy jak dotychczas poręczenie samorządu? – Takie podejście banku to nasz wielki podkarpacki sukces. Powiedziałbym, że pionierskie rozwiązanie. Do tej pory banki w ogóle nie chciały kredytować szpitali dlatego te zadłużały się w parabankach lub u dostawców, co generowało im duże straty. Dwa lata temu gdy zaczęliśmy restrukturyzację naszych placówek BGK przekonał się, że przynosi to dobre rezultaty, szpitalom udało się zbilansować lub znacznie zmniejszyć zadłużenie. Zgodził się więc na odstąpienie od poręczenia odsetek od kredytu przez samorząd, na rzecz zabezpieczenia ich hipoteką – mówi Stanisław Kruczek, członek zarządu regionu odpowiadający za służbę zdrowia. I dodaje, że zwolnione w ten sposób pieniądze samorząd będzie mógł przeznaczyć np. na zakup sprzętu czy remont placówki medycznej. Podkreśla też, że samorząd nadal poręcza kapitał kredytu, hipoteki bowiem zabezpieczają same odsetki od niego. Czy mimo wzięcia tak dużego kredytu zadłużenie szpitali marszałkowskich nie jest zbyt duże? – 379 mln 800 tys. zł to może wydaje się dużo, ale w porównaniu do dużych szpitali w innych województwach wcale tak nie jest, np. jeden ze szpitali w Lublinie ma dług sięgający 350 mln zł, czyli tyle ile nasze trzy – mówi.
Co na to sejmikowa opozycja? – Ustanowienie hipoteki do wysokości 150 proc. samych odsetek, które zabezpieczają wydaje się mi zbyt pochopne i trudno uważać to za sukces. Na pewno można to uznać za precedens. Nie można też zapomnieć, że w razie jakichś kłopotów ze spłatą komornik może sięgnąć po jakąś część szpitala, oczywiście przynoszącą dochody, bo tylko taką uda się sprzedać. np. sztuczne nerki czy kardiologia – mówi Piotr Tomański z KO.
Anna Moraniec



6 Responses to "Podkarpackie szpitale idą pod zastaw"