
SANOK. Do tych bulwersujących wydarzeń doszło w męskiej szatni Centrum Rehabilitacji i Sportu w Sanoku. Z relacji świadków wynika, że mężczyzna miał złapać kilkuletniego chłopca za krocze. Sprawca usłyszał już zarzuty, trzy najbliższe miesiące spędzi w areszcie. Grozi mu do 12 lat więzienia.
Do zdarzenia doszło w sobotę (29 lutego) około godziny 20. 6-letni chłopiec po kąpieli przebywał w szatni ze swoim tatą. Gdy ojciec poszedł za parawan się przebrać, jeden z mężczyzn, który przebywał wtedy w szatni, złapał sześciolatka za krocze. Świadkami zdarzenia było dwóch innych mężczyzn.
Na miejsce przyjechało kilka jednostek policji. Z naszych ustaleń wynika, że mężczyzna, który miał dopuścić się tego czynu, był agresywny, atakował policjantów. Obiekt opuścił skuty w kajdanki w asyście funkcjonariuszy.
Jak ustalili później policjanci, 38-latek był pijany. Okazał się nim obywatel Gruzji. – Miał w organizmie półtora promila alkoholu – potwierdza Izabela Rowińska-Ciępiel z sanockiej policji. Mężczyzna został zatrzymany w policyjnym areszcie do wytrzeźwienia.
W poniedziałek mężczyzna w obecności tłumacza został przesłuchany. Prokurator zdecydował o postawieniu mu zarzutów z artykułu 200 paragraf 1 Kodeksu Karnego, który mówi o „innej czynności seksualnej” wobec małoletniego. Decyzją sądu 38-latek trzy najbliższe miesiące spędzi w areszcie.
– W sprawie będzie powołany biegły z zakresu seksuologii, który będzie miał za zadanie ocenić, czy sprawca nie ma jakichś zaburzeń na tle seksualnym – informuje Marta Leśniak-Popiel z Prokuratury Rejonowej w Sanoku.
Jak ustaliła sanocka prokuratura, mężczyzna nie był wcześniej karany. Zajście, do którego doszło na basenie, podczas przesłuchania tłumaczył upojeniem alkoholowym.
Gruzinowi grozi do 12 lat więzienia
Jak to się stało, że pijany mężczyzna został wpuszczony na basen? – Zgodnie z obowiązującym regulaminem korzystania z obiektu krytego w Centrum Rehabilitacji i Sportu w Sanoku zabrania się wstępu na obiekt kryty osobom po spożyciu alkoholu oraz innych środków odurzających. Zakaz ten obowiązuje wszystkich, bez wyjątku. Zaznaczyć jednak przy tym należy, że pracownicy, zwłaszcza obsługujący kasy, nie mają, zgodnie z prawem, uprawnień do badania stanu trzeźwości potencjalnych klientów basenu. W przedmiotowym przypadku osoba, która została zatrzymana przez policję nie zdradzała objawów, które dawałyby podstawę do uznania, że znajduje się ona pod wpływem alkoholu – komentuje Tomasz Lasyk, dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Sanoku, który zarządza sanockim basenami.
Dodaje, że w przypadku stwierdzenia, iż dana osoba jest pod wpływem alkoholu, obsługa odmawia sprzedaży biletu, natomiast w przypadku gdy dochodzi do sytuacji konfliktowych, pijana osoba odmawia opuszczenia obiektu, jest agresywna lub wszczyna bójkę, personel ma obowiązek na miejsce wzywać policję. – Zaznaczę, że w dotychczasowej historii Centrum Rehabilitacji i Sportu nie mieliśmy jeszcze takiej sytuacji na basenie – dodaje dyrektor.
Obiekt jest monitorowany. W szatni, z uwagi na jej charakter, nie ma kamer. Pomieszczenia są co jakiś czas sprawdzane przez ekipy sprzątające. – Personel jest wyczulony na wszelkiego rodzaju nieprawidłowości oraz nietypowe zachowania. W przypadku potrzeby udzielenia pomocy powiadamiają służby ratownicze – podsumowuje dyrektor.
Martyna Sokołowska



2 Responses to "Molestowanie na basenie. Pijany Gruzin złapał dziecko za krocze"