Jak i gdzie wyparowało 180 mln zł?

Z audytu przygotowanego na zlecenie BFG wynika, że dług PBS wynosił około 183 miliony złotych. Fot. Martyna Sokołowska

SANOK, PODKARPACIE. Kolejne wątki w sprawie nadużyć w Podkarpackim Banku Spółdzielczym.

Prokuratura Regionalna w Rzeszowie na podstawie materiałów zebranych przez Prokuraturę Rejonową w Sanoku wszczęła kolejne śledztwo w sprawie nadużyć w Podkarpackim Banku Spółdzielczym, które miały skutkować jego upadkiem.

Czynności pod nadzorem prokuratury prowadzi rzeszowska delegatura Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Śledztwo obejmuje okres od września 2016 roku do stycznia 2020 roku, toczy się z artykułu 296 Kodeksu Karnego i dotyczy nadużycia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez osoby wchodzące w skład zarządu oraz pracowników Podkarpackiego Banku Spółdzielczego w Sanoku zobowiązanych z racji pełnionych funkcji, wewnętrznych procedur, a także zawartych z bankiem umów i udzielonych pełnomocnictw, do zajmowania się sprawami majątkowymi oraz gospodarczymi banku i jego depozytariuszy, a w szczególności do dokonywania czynności prawnych w imieniu i na rzecz banku – informuje Hanna Biernat-Łożańska, rzecznik Prokuratury Regionalnej w Rzeszowie.

Śledczy sprawdzają, czy zachowanie tych osób poprzez podejmowanie decyzji gospodarczych niezabezpieczających w należyty sposób interesów banku mogło doprowadzić do zagrożenia upadłością oraz wyrządzenia szkody majątkowej wielkich rozmiarów w kwocie co najmniej 180 milionów złotych na szkodę banku oraz jego instytucjonalnych i indywidualnych depozytariuszy.

Przestępstwo zagrożone jest karą pozbawienia wolności od roku do 10.lat.

Postępowanie przygotowawcze zostało wszczęte 3 lutego 2020 roku w oparciu o materiały z przeprowadzonych czynności sprawdzających nadzorowanych przez Prokuraturę Rejonową w Sanoku, w których znajdują się m.in. zawiadomienia sygnalizujące popełnienie przestępstwa na szkodę miasta i powiatu sanockiego, a dotyczące nieprawidłowości związanych z przymusową restrukturyzacją PBS-u w Sanoku.

– Do sprawy sukcesywnie dołączane są kolejne zawiadomienia pochodzące od osób pokrzywdzonych, które na bieżąco poddawane są procesowi weryfikacji – informuje Hanna Biernat-Łożańska.

Obecnie czynności prowadzone przez prokuraturę ukierunkowane są na zabezpieczenie kompleksowego materiału dowodowego i ustalenie faktycznych i prawnych przyczyn decyzji o restrukturyzacji sanockiego banku. Śledczy ustalają także liczbę osób oraz podmiotów pokrzywdzonych w jej wyniku.

Bankowy Fundusz Gwarancyjny rozpoczął proces przymusowej restrukturyzacji PBS-u w Sanoku 17 stycznia. To pierwsza taka operacja w polskim systemie bankowym, druga w Europie. Była konieczna, bo jak tłumaczył rzecznik BFG, bank zagrożony był upadłością.

Z audytu przygotowanego na zlecenie BFG wynika, że dług PBS wynosił około 183 miliony złotych. 

Co innego twierdzą członkowie byłej Rady Nadzorczej PBS. Ich zdaniem nie było przesłanek do wdrożenia procedury przymusowej restrukturyzacji, dlatego też zaskarżyli tę decyzję do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Klienci indywidualni, mikro, małe i średnie przedsiębiorstwa zachowały pieniądze zgromadzone na  kontach w chwili rozpoczęcia restrukturyzacji. Samorządy, jednostki im podległe i przedsiębiorcy stracili prawie 43 procent swoich środków. Łącznie to około 80 milionów złotych. Wszystko dlatego, że fundusze nie były objęte gwarancją, a bank musiał pokryć długi. PBS został przekształcony w nową placówkę i funkcjonuje jako Bank Nowy BFG. Docelowo ma zostać sprzedany innemu bankowi. Procedura ma ruszyć w najbliższym czasie.

Większość samorządów zaskarżyło decyzję BFG o wdrożeniu przymusowej restrukturyzacji i domaga się zwrotu funduszy. Wielokrotnie apelowali także o pomoc i wsparcie do premiera i rządu, na razie bezskutecznie. Sprawą na wniosek pokrzywdzonych ma zająć się także Najwyższa Izba Kontroli.

Martyna Sokołowska

4 Responses to "Jak i gdzie wyparowało 180 mln zł?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.