Przy ul. Lenartowicza zapowiada się chaos komunikacyjny

Mieszkańcy ul. Lenartowicza będą musieli wykazać się cierpliwością Fot. Paweł Dubiel

RZESZÓW. W bezpośrednim sąsiedztwie ul. Lenartowicza powstanie prawie 300 mieszkań, ale Miejski Zarząd Dróg nie planuje przebudowy ulicy. Zapowiada się kolejna inwestycja „po fakcie”.

W rejonie hali Podpromie powstanie ponad 300 mieszkań. Aby uniknąć chaosu komunikacyjnego, niezbędna będzie przebudowa pobliskich dróg. W ratuszu słyszymy, że plany na przebudowę ul. Lenartowicza są, ale ani w wieloletniej prognozie finansowej ani w budżecie miasta żaden zapis nie wspomina o takich działaniach. Dodatkowo, dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg mówi, że na razie takiej inwestycji w planach nie ma.

Pod względem inwestycji, przy hali Podpromie dzieje się wiele, jednak na nieszczęście kibiców sportu niewiele ma to znaczenia z modernizacją obiektu. Chodzi – jak zwykle w Rzeszowie – o zabudowę mieszkaniową, która w dalszej perspektywie może mieć bardzo negatywne skutki dla przyszłych i obecnych mieszkańców ul. Lenartowicza.

W rejonie hali powstaje osiedle Wikana Square, w którym najprawdopodobniej od 2022 roku znajdzie się ok. 275 mieszkań, zaś na skrzyżowaniu ul. Podpromie z ul. Lenartowicza szykuje się budowa kolejnych mieszkań, mowa o Capital Towers Residence (ponad 100 mieszkań). Z perspektywy osób poszukujących mieszkania w tamtym rejonie to spełnienie marzeń, z perspektywy kierowców zapowiada się chaos komunikacyjny.

-Wszystko wymaga logicznego myślenia. W centrum jest bardzo ciasno i nie wiem czy to dobry pomysł umiejscawiać tam taką inwestycje. Jeżeli chodzi o przebudowę jezdni to konieczna jest merytoryczna dyskusja, a aktualnie nawet komunikacja miejska nie stanowi żadnej konkurencji dla samochodów. Poza poszerzeniem ul. Lenartowicza nie widzę tam żadnej innej możliwości przebudowy – tłumaczył Mieczysław Janowski, były prezydent Rzeszowa.

Czy w ratuszu mają na to jakiś plan? W ubiegłym roku była mowa o modernizacji układu komunikacyjnego, a w zasadzie w krótkich słowach wspomniał o niej Marek Ustrobiński w jednym z rzeszowskich portali informacyjnych -Myślimy o modernizacji istniejącego układu komunikacyjnego w rejonie ul. Podpromie i ul. Lenartowicza. Trudno jednoznacznie wskazywać czy to będzie poszerzenie, czy usprawnienie, czy zmiana organizacji ruchu. Do tej pory ul. Lenartowicza była ulicą boczną, mało uczęszczaną – informował zastępca prezydenta Rzeszowa.

Nie mniej jednak ani w budżecie miasta na 2020 rok, ani w wieloletniej prognozie finansowej nie znajdziemy odpowiednich zapisów, mówiących o planowanych pracach w rejonie ul. Podpromie i ul. Lenartowicza. Coraz bardziej prawdopodobnym scenariuszem staje się wizja przebudowy układu komunikacyjnego nie przed zakończeniem inwestycji, ale już po, kiedy chaos się zacznie a przyszłe roboty jeszcze bardziej utrudnią życie mieszkańców.

O przebudowę ulicy pytaliśmy rzecznika prezydenta Rzeszowa, który przekonuje, że plany są i będą realizowane. – Planowana jest budowa dodatkowych zjazdów i połączenie drogi z placem Śreniawitów – twierdzi Maciej Chłodnicki. Z kolei dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg informuje, że na razie nie ma żadnych planów przebudowy ww. ulic. – Sukcesywnie prowadzimy remonty i przebudowy dróg. Przebudowy ul. Lenartowicza na razie w planach nie ma – wyjaśnia Andrzej Świder.

Rafał Bolanowski

21 Responses to "Przy ul. Lenartowicza zapowiada się chaos komunikacyjny"

Leave a Reply

Your email address will not be published.