Burmistrz Leżajska: – Nie ma nowych ognisk zakażeń

Na ulicach w Leżajsku praktycznie na ma ruchu. Zgodnie z zaleceniami, mieszkańcy zostali w domach. Fot. Wit Hadło

LEŻAJSK. Mieszkańcy miasta przykładnie stosują się do wszystkich zaleceń. Paniki nie ma, jest najwyższa ostrożność.

Podczas weekendu (do godz. 16 w niedzielę) liczba osób zakażonych koronawirusem w Leżajsku wzrosła do 7. – Dwa ostatnie przypadki, czyli z soboty popołudnia i również z soboty, ale później nocy, to osoby, które były objęte kwarantanną i to są te osoby, które zostały zidentyfikowane w grupie pracowników przychodni, w której wykryto pierwszy przypadek zachorowania (57-letnia recepcjonistka – dop. red.) – mówi Ireneusz Stefański, burmistrz Leżajska i dodaje, że – Nie mamy nowych źródeł zachorowania, czyli przypadków zachorowań spoza kręgu tych osób. Wygląda na to, że sanepid dobrze zadziałał w postaci odizolowania ich w kwarantannie. To budujące. Czekamy teraz na kolejne wyniki badań.

Pierwsza z dwóch osób z powiatu leżajskiego, o której zachorowaniu na COVID-19 poinformowało Ministerstwo Zdrowia, to starszy mężczyzna. Siódmy przypadek to kobieta w sile wieku. – Obie te osoby czują się dobrze – mówi Ireneusz Stefański, burmistrz Leżajska. – Z tego co wiem, w najgorszym stanie jest pacjent, który został zdiagnozowany już wcześniej, a który przebywa na OIOM-ie w Leżajsku. Jego stan jest ciężki – dodaje.

O tym mężczyźnie wiadomo, że jest z najbliższego kręgu 57-latki i miał wcześniej kontakt z osobami z Niemiec.

Jak wygląda sytuacja w Leżajsku?

Środki ostrożności w związku z rosnącą liczbą zachorowań wprowadził m.in. Urząd Miejski w Leżajsku. – Zrobiliśmy śluzę. Petenci mogą dojść wyłącznie do kasy, gdzie przyjmowane są dokumenty i ewentualnie płatności. Dokumenty sterylizowane są środkiem dezynfekującym – relacjonuje Ireneusz Stefański. – W związku z tym, że są potwierdzenia, iż na wszelkiego rodzaju powierzchniach w tym na dokumentach koronawirus jest w stanie przeżyć do 48 godzin, najprawdopodobniej od poniedziałku będziemy przyjmowali wszystkie dokumenty, ale będą one składowane w jednym miejscu i będziemy odczekiwać 48 godzin nim przekażemy je dalej. O tym zadecydujemy w poniedziałek z samego rana. Co do płatności, to od zeszłego tygodnia nie przyjmujemy już płatności gotówkowych, w urzędzie można zapłacić tylko i wyłącznie kartą. O tym, czy zdecydujemy się na wdrożenie kolejnych środków ostrożności zadecydujemy w poniedziałek. Te najważniejsze zostały już podjęte. Obsługujemy również Urząd Stanu Cywilnego, musimy funkcjonować normalnie jeśli chodzi o wydawanie dokumentów. W tym zakresie robimy i będziemy robić to na bieżąco.

Mieszkańcy Leżajska stosują się do zaleceń. – Nie ma paniki – pokreślą burmistrz. – Wystąpiliśmy do mieszkańców z kilkoma komunikatami m.in. do seniorów (o pozostanie w domach) i rodziców (o przypilnowanie dzieci, by pozostały w domach). W sobotę wyszliśmy z komunikatem do osób robiących zakupy, żeby wchodzić do sklepów pojedynczo i zachować minimum 2-metrowe odległości wewnątrz. Ten komunikat został przez straż miejską „rozplakatowany” praktycznie po wszystkich sklepach w Leżajsku. Mieszkańcy dostosowali się do wszystkich zaleceń, nie tylko naszych, ale i Ministerstwa Zdrowia. Z informacji, którą mam od księdza proboszcza z kościoła farnego wiem, że liczba osób uczestniczących w mszach świętych jest niewielka. Na mszach jest od dwudziestu kilku do 40 osób, także te wymogi mieszkańcy też spełniają.

Przychodnie w Leżajsku są otwarte, z wyjątkiem tej, w której zatrudniona jest 57-latka. – Otwarta jest nawet ta przychodnia, która znajduje się w tym samym budynku po sąsiedzku – mówi burmistrz. A co mogą zrobić pacjenci przychodni, która została zamknięta? – dopytujemy. – Pacjentów informujemy, że mogą wybrać się do innej przychodni, mogą w każdej chwili przepisać się do innej. Jeżeli chodzi o recepty, też nie ma żadnego problemu. Moja mama jest pacjentką tej przychodni, w której wykryto ognisko koronawirusa i potrzebowała recepty. Wystarczy telefoniczny kontakt z przedstawicielem przychodni, wysłanie SMS-em potrzeb leków, oni wypełniają elektroniczne recepty, odsyłają kod i można bez problemu taką receptę zrealizować.

W szpitalu w Leżajsku natomiast do odwołania wstrzymano przyjęcia pacjentów na 5 oddziałów. Nieczynna jest między innymi porodówka. – Z tego co wiem poradnie przyszpitalne funkcjonują normalnie – mówi nasz rozmówca.

– Apeluję do seniorów, żeby zostawali w domach. Jeżeli mają potrzebę wyjścia na zakupy, niech poproszą o to członków rodziny. Apeluję również do sąsiadów, by jeżeli mają w swoim najbliższym otoczeniu osoby starsze, zechcieli im w taki sposób pomóc – zachęca burmistrz Stefański. – Jeżeli chodzi o osoby robiące zakupy, zachowujmy bezpieczną odległość, żeby nie było bezpośredniego kontaktu pomiędzy sobą nawzajem i pracownikami sklepu.

Zaczęło się w minioną środę

Przypomnijmy. O pierwszym przypadku zachorowania w naszym regionie poinformowano w środę 11 marca. Koronawirusa wykryto u mieszkanki gminy Leżajsk zatrudnionej w jednej z leżajskich przychodni. Mieszkańcy wpadli w popłoch. Ze sklepowych półek zaczął znikać głównie papier toaletowy, mydło, kasza, mąka, cukier, makarony. Rodzice nim oficjalnie zamknięto szkoły, jeszcze tego samego dnia zabrali z nich swoje pociechy. Szturm przeżyły też apteki. – Kolejki mamy bardzo duże. Ludzie pytają o leki przeciwwirusowe, na odporność, kupują syropy na kaszel, środki przeciwbólowe, witaminę C – mówiła nam w ubiegłym tygodniu  farmaceutka z jednej z aptek w Leżajsku.

Dzisiaj Leżajsk wygląda tak, jakby się zatrzymał w nim czas. – Ulice opustoszały, kto nie ma potrzeby, nie wychodzi z domu, najwyżej po zakupy – mówi pani Wioletta z Leżajska. – Ludzie boją się i wolą unikać ewentualnego ryzyka. Tak jak nam zalecano, zostaliśmy w domach. Najważniejsza teraz jest rozwaga i odpowiedzialność, bo tu chodzi o nasze zdrowie i życie.

Leave a Reply

Your email address will not be published.