
KRAJ. Największy polski koncern paliwowy chce zmniejszyć ceny paliw. Takie działania umożliwia między innymi konflikt dwóch największych potęg naftowych – mowa o Arabii Saudyjskiej i Rosji. Mówi się nawet o cenie 3,50 zł za litr benzyny.
Od niedzieli na terenie całego kraju obowiązuje stan zagrożenia epidemicznego. W związku z zaistniałą sytuacją, największy państwowy koncern paliwowy zdecydował się na maksymalne obniżki ceny. – Zdecydowaliśmy o maksymalnym obniżeniu cen paliw na stacjach. Jako firma odpowiedzialna zachęcamy wszystkich do pozostania w domach, jednak zdajemy sobie sprawę, że wiele osób w całej Polsce, w tym służby mundurowe i medyczne, muszą zachować teraz najwyższą mobilność – pisał na Twitterze Daniel Obajtek, prezes koncernu.
Sprawa taniejących paliw ściśle łączy się z sytuacją wynikającą z „naftowego sporu” Arabii Saudyjskiej i Rosji, podczas marcowego szczytu OPEC. – Przy tak niskiej cenie za baryłkę, benzyna powinna kosztować około 3,50 zł- dodaje poseł Dariusz Joński. Dla przeciętnych obywateli najważniejszą informacją jednak pozostają liczby, a te przedstawiają się następująco: – Od początku 2020 roku na stacjach Orlenu ceny benzyny 95 i diesla systematycznie maleją. W komunikacie czytamy, że obniżki do tej pory wyniosły średnio około 46 groszy na litrze benzyny 95 i 60 groszy na litrze oleju napędowego – czytamy na łamach portalu Business Insider Polska. Kolejne obniżki mają być dość szeroko promowane. Polski koncert fakt dodatkowego obniżenia cen będzie reklamował zarówno w telewizji, jak i radiu, Internecie oraz prasie.
rb


