Podpalają mimo pandemii

Wiosenne pożary spowodowane wypalaniem traw stanowią poważne zagrożenie dla ludzi, zwierząt, lasów, domów mieszkalnych i zabudowań gospodarczych. Fot. Bogdan Myśliwiec

TARNOBRZEG. Policja, prokuratura, a także Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa może karać za wypalanie traw.

Areszt lub grzywna grozi osobie wypalającej łąki, nieużytki, pasy przydrożne lub szlaki kolejowe. Grozi także śmierć, bo co roku straż pożarna odnotowuje zgony osób, które własnoręcznie podłożyły ogień, w którym zginęły. Niestety mimo tego, w tarnobrzeskim Sobowie ktoś znów podłożył ogień.

– Dyżurny jednostki policji otrzymał zgłoszenie o tym, że na osiedlu Sobów w Tarnobrzegu palą się trawy porastające nieużytki we wtorek. Na miejscu interweniowali policjanci oraz trzy zastępy PSP w Tarnobrzegu. Pożar strawił trawy i krzewy oraz nadpalił część pni drzew na obszarze 1 hektara – informuje podinsp. Beata Jędrzejewska – Wrona, rzecznik tarnobrzeskiej Policji.

Już od wielu lat przełom zimy, wiosny oraz przedwiośnie to okresy, w których wyraźnie wzrasta liczba pożarów, łąk i nieużytków. Z danych Państwowej Straży Pożarnej wynika, że za ponad 94 proc. przyczyn powstania tego typu pożarów odpowiedzialny jest człowiek, nadal bowiem od pokoleń wśród rolników panuje przekonanie, że spalenie trawy spowoduje szybszy i bujniejszy odrost młodej trawy.

Gdy wypalanie ma miejsce przy drodze to dym staje się śmiertelnie niebezpieczny dla uczestników ruchu. Zadymienie ogranicza widoczność zarówno kierowcom, jak i pieszym. Może stać się przyczyną tragicznych zdarzeń drogowych.

Wypalanie wcale nie użyźnia gleby, a wręcz przeciwnie prowadzi do jej wyjałowienia. Pożary traw powodują również spustoszenie dla flory i fauny. Niszczone są miejsca lęgowe ptaków i siedliska zwierząt. Giną nawet większe osobniki, które w gęstym dymie tracą orientację i ulegają zaczadzeniu.

– Pamiętajmy, że wypalanie traw jest prawnie zabronione. Za nieprzestrzeganie tego zakazu grozi grzywna nawet do 5 tys. złotych, areszt, a w niektórych przypadkach nawet kara 12 lat pozbawienia wolności.

Dotkliwe kary finansowe nakładane są też przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w postaci zmniejszenia lub odebrania dopłat bezpośrednich za dany rok – przypomina policjantka.

mrok

One Response to "Podpalają mimo pandemii"

Leave a Reply

Your email address will not be published.