Wirus zabił księdza z Jasła

Fot. Facebook/OSP Drwinia

JASŁO, DRWINIA. Ksiądz Roman Kopacz zmarł nagle w ubiegły wtorek. Był zakażony koronawirusem.

W czwartek na cmentarzu parafialnym w Trzcinicy w pow. jasielskim został pochowany ks. Roman Kopacz, proboszcz parafii w Drwini koło Bochni. Duchowny miał 59 lat, pochodził z Podkarpacia – urodził się w Jaśle. Od tygodnia przebywał w kwarantannie domowej na plebanii. W poniedziałek potwierdzono, że ma koronawirusa, zmarł już następnego dnia. Jest jedną z dwóch ofiar śmiercionośnego wirusa wśród polskich duchownych.

W poniedziałek ks. Roman Kopacz czuł się jeszcze dobrze. Zapewniał o tym telefonicznie swoich parafian. We wtorek jego stan dramatycznie się pogorszył. Nie odebrał telefonu od pracowników sanepidu, którzy usiłowali się z nim skontaktować. Ci o pomoc poprosili policję. Na plebanii zjawił się policjant ubrany w specjalny kombinezon. Duchowny nie mógł już stać o własnych siłach, miał poważne problemy z oddychaniem. Na miejsce wezwano karetkę, ale pomimo reanimacji, nie udało się go uratować.

„Umarł tak, jak żył: cicho i… niestety samotnie. Od dziś już nic nie będzie takie samo. Tracimy skromnego człowieka i wiernego Sługę Chrystusa. My, Parafianie, tracimy zapobiegliwego Gospodarza i mądrego Człowieka. Księże Romanie, niech aniołowie zaniosą Cię do nieba” – taki wzruszający wpis zamieścili na swoim Facebooku strażacy z OSP w Drwini, których duchowny był kapelanem.

Ks. Roman Kopacz probostwo w Drwini objął w 2007 r. i od razu zyskał sobie sympatię wiernych. Wcześniej pracował jako misjonarz na Ukrainie.

Wieść o jego śmierci zdruzgotała wszystkich. – Był cudownym człowiekiem, zawsze chętnym nieść pomoc. Troszczył się o ludzi. Będzie nam go brakować – piszą na forach mieszkańcy Drwini.

„Ludzie, których kochamy, zostają na zawsze, bo zostawili ślady w naszych sercach” – zapewnił wójt gminy, składając na stronie internetowej urzędu kondolencje dla najbliższych duchownego.

O terminie jego pogrzebu poinformowała z kolei tarnowska kuria. Odbył się w czwartek o godz. 14. Z powodu zagrożenia koronawirusem i ograniczenia liczby osób, które mogły w nim uczestniczyć, wzięła w nim udział tylko najbliższa rodzina. „Msza święta w intencji śp. ks. Romana będzie sprawowana w późniejszym czasie” – poinformował ks. Łukasz Niepsuj, notariusz kurii diecezjalnej w Tarnowie.

Katarzyna Szczyrek

7 Responses to "Wirus zabił księdza z Jasła"

Leave a Reply

Your email address will not be published.