Kryzys uderza w mielecką strefę

W jednej z firm w mieleckiej strefie pracę ma stracić 350 osób. Fot. Paweł Galek

MIELEC. Tylko w jednej firmie zwolnienia obejmą aż 350 osób. Niewykluczone, że stanie się to 1 maja w… Święto Pracy.

Masowe zwolnienia pracownicze rozlewają się na cały region. W środę (1 bm.) pisaliśmy o radykalnych cięciach w dwóch firmach w gminie Dębica (w sumie prawie 200 osób). Teraz ten sam zamiar zgłosił jeden z zakładów Specjalnej Strefy Ekonomicznej w Mielcu. Jak się dowiedzieliśmy, pracę ma stracić tam 350 osób.

Zdecydowana większość firm Specjalnej Strefy Ekonomicznej w Mielcu funkcjonuje na „pół gwizdka”. Pracowników masowo odsyła się na urlopy. Niestety, pojawiły się też pierwsze zapowiedzi redukcji zatrudnienia. I to na niespotykaną od lat skalę.

Z naszych informacji wynika, że jedna z firm SSE zamierza zwolnić 350 osób. Ironią losu jest fakt, iż mają oni stracić swoja źródła dochodu w dniu 1 maja, czyli w… Święto Pracy.

To dopiero początek?

Wiadomość potwierdził nam Grzegorz Durak, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Mielcu. – Rzeczywiście wpłynęła do nas wstępna informacja, że jeden z zakładów zamierza przeprowadzić takie zwolnienia. Jest to jedna z większych firm na terenie strefy. Nie mogę jednak ujawnić, o jaki zakład chodzi – zastrzega. – Patrząc na zaistniałą sytuację, trzeba raczej spodziewać się kolejnych informacji o planowanych zwolnieniach pracowniczych. Trudno mi w tej chwili oszacować, jakie to będą liczby, ale wydaje się to nieuniknione.

– Wiadomo, że każdy teren ma swoją specyfikę. Nasz powiat jest bardzo mocno uprzemysłowiony. Jego centrum jest strefa w Mielcu, ale wokół niej funkcjonuje dużo firm kooperujących. Myślę, że także w tym obszarze mogą się pojawić zwolnienia – prognozuje Grzegorz Durak. – Niektóre zakłady „stoją” lub mocno zmniejszyły produkcję. Przypuszczam, że każdy teraz będzie próbował „przeliczać” najbliższe miesiące i na tej podstawie podejmować decyzje.

– Obecnie pracodawcy bardzo mocno dopytują się w naszym urzędzie o pomoc ze strony państwa – dodaje dyrektor PUP. – Podejrzewam, że rozważają kwestie zmniejszenia zatrudnienia. My się do tego przygotowujemy. Na bieżąco dbamy o rejestrację osób bezrobotnych zarówno w formie elektronicznej, jak i papierowej. Sytuacja jest dynamiczna. Na bieżąco spływają do nas wytyczne w związku z rządową tarczą antykryzysową. Naszą rolą jest przygotowanie dokumentów, żeby pracodawcy mieli możliwość składania wniosków o wsparcie.

Paweł Galek

One Response to "Kryzys uderza w mielecką strefę"

Leave a Reply

Your email address will not be published.