Czy to już agonia oddziału dziecięcego?

Obradom Komisji Zdrowia Rady Powiatu (tuż przed pandemią), na której decydowano o pediatrii nieraz przysłuchiwali się młodzi rodzice wraz z dziećmi. Fot. Paweł Galek

KOLBUSZOWA. Pieniądze na pediatrię ma przejąć pododdział ortopedii.

Choć oddział dziecięcy Szpitala Powiatowego w Kolbuszowej formalnie nie jest zamknięty, to od kilku miesięcy jest tam zupełnie pusto. Nie ma ani małych pacjentów, ani lekarzy czy pielęgniarek. Dodatkowo Rada Powiatu na ostatniej sesji podjęła decyzję o powstaniu pododdziału ortopedii. Ma on przejąć pieniądze z Narodowego Funduszu Zdrowia, które pierwotnie zapisano na działalność pediatrii. A więc wszystko jasne?

Oficjalnym powodem „zawieszenia” oddziału dziecięcego jest brak lekarzy. Zbigniew Strzelczyk, dyrektor szpitala, oświadczył, że z dnia na dzień wypowiedzenia z pracy złożyli wszyscy pediatrzy włącznie z ordynatorem. W tej sytuacji przyjmowanie małych pacjentów nie ma sensu, a każdy dzień funkcjonowania pustego oddziału to są konkretne koszty.

Czas ucieka

Stąd pomysł, aby kontrakt z NFZ, który był zapisany na pediatrię, przejął pododdział ortopedii i traumatologii narządu ruchu. Ma on działać w ramach oddziału chirurgii ogólnej. – Uzupełni on pracę pozostałych oddziałów zabiegowych i wykorzysta blok operacyjny. Nie zaprzestajemy poszukiwań pediatry, ale pewne ruchy trzeba robić, bo czas ucieka – ponaglał Zbigniew Strzelczyk. Decyzja w tej sprawie zapadła na ostatniej sesji Rady Powiatu.

Pani Dorota Koczur z Kolbuszowej zebrała ponad 1200 podpisów mieszkańców powiatu, którzy sprzeciwiają się likwidacji pediatrii. Tylko czy to coś da?

– Zawsze robiliśmy ortopedie, tylko w bardzo ograniczonym zakresie – zaznaczył przed głosowaniem dyrektor szpitala. – Jeżeli widzimy, że pediatrów nie ma, to nie możemy się temu bezczynnie przyglądać. W związku z tym postanowiliśmy wykorzystać przynajmniej część środków, które uciekają z miesiąca na miesiąc, i spróbować rozpisać konkurs na ortopedię. Spróbować, bo nie wiemy, czy NFZ podejmie nasze wyzwanie – zastrzegł.

Nie tylko u nas

Gdzie ma funkcjonować ortopedia? – Pierwsza myśl, jaka przyszła nam do głowy, to miejsce po starym bloku operacyjnym – odpowiedział Strzelczyk. – Lecz ostateczna decyzja w tej sprawie jeszcze przed nami. Ortopedia ma pomóc szpitalowi. Musimy zarobić na wypłaty dla pracowników. Nie dostajemy pieniędzy z nieba, musimy je zarobić. Jeśli nie będziemy szybko reagować, to stracimy wszystko i szpital zostanie po prostu zamknięty – dodał.

A co z pediatrią? – Cały czas szukamy lekarzy. Nasze ogłoszenia w tej sprawie są opublikowane wszędzie gdzie się da – zapewnił dyrektor. – Tak dzieje się w całej Polsce, nie tylko u nas. Medycy odchodzą do ośrodków zdrowia, gdzie zarabia się łatwiej, bez dyżurów i bez dużej odpowiedzialności. W tej sytuacji trzeba się liczyć z tym, że nie tylko oddziały ginekologiczno-położnicze, ale też pediatrie będą przejmowały duże szpitale.

Nie wszyscy radni przyjęli te argumenty. – Zmiany te nie są dla mnie jasne. Nie znam zamierzeń, nie wiem też, w jakim kierunku idą dalsze decyzje. Oczywiście ważne jest, żeby nasz szpital się rozwijał, ale nie chciałbym, żeby te zmiany w jakikolwiek sposób przyczyniły się do zamknięcia oddziału dziecięcego – zaznaczył radny Lucjan Wilk.

Koniec końców, za powstaniem ortopedii (kosztem pediatrii) zagłosowało 14 radnych, 2 było przeciw, 1 wstrzymał się od głosu.

Paweł Galek

Leave a Reply

Your email address will not be published.