Burmistrz do zadań specjalnych

Adam Snarski, burmistrz Leska, oraz jego pracownicy nie tylko sami pomagają potrzebującym, ale nakłonili do niesienia pomocy także innych. Fot. Archiwum prywatne

BOHATEROWIE CZASÓW ZARAZY. – W takich chwilach nie myśli się o zmęczeniu, bo po prostu nie ma na to czasu – tak akcję niesienia pomocy innym relacjonuje burmistrz Leska.

Organizuje pomoc i zbiórki dla szpitala, obsługuje telefon dla mieszkańców, a jak trzeba, wsiada w prywatny samochód i rozwozi zakupy seniorom oraz osobom na kwarantannie – Adam Snarski, burmistrz Leska, zdaje egzamin podczas kryzysu i epidemii, dając jednocześnie przykład na to, że urzędnik może być blisko ludzi.

Adam Snarski ma 30 lat. Urodził się i pracuje w Lesku. Od 2018 r. piastuje funkcję burmistrza miasta i gminy Lesko. To jego pierwsza kadencja. – Tworzymy bardzo zgrany zespół, możemy na siebie liczyć i wspieramy się we wszystkich przedsięwzięciach. To bardzo ważne, bo sam bez drużyny nic bym nie zrobił – przekonywał tuż po objęciu stanowiska. Kiedy więc kilka tygodni temu w Polsce zaczęło mówić się o epidemii koronawirusa, nie czekał na rozwój wydarzeń, tylko zakasał rękawy i wspólnie z ekipą zabrał się do pracy. – Teraz sytuację mamy już opanowaną, ale nie ukrywam, że kosztowało nas to mnóstwo pracy. Zaczęliśmy działać już od pierwszych dni pandemii. Przez pierwszy tydzień pracowaliśmy na pełnych obrotach, od godziny 6 do 24. To była bardzo trudna i wyjątkowa sytuacja. Dla wszystkich nowa. Trzeba było szybko reagować i podejmować decyzje. W takich chwilach nie myśli się o zmęczeniu, bo po prostu nie ma na to czasu – relacjonuje burmistrz Leska.

Wozi zakupy seniorom

W ekspresowym tempie ruszyła całodobowa linia telefoniczna dla osób starszych, samotnych i niepełnosprawnych, które mogą potrzebować wsparcia. Wcześniej uruchomiona została także plakatowa kampania informacyjna z ważnymi informacjami i alarmowymi numerami telefonów. Ogłoszenia po pracy burmistrz rozwieszał wspólnie z urzędnikami.

– Chcieliśmy dotrzeć do jak największej liczby starszych osób. Wiadomo, seniorzy, którzy mają młodszych krewnych coś tam jeszcze wiedzą, bo młodzi przekazują, a osoby samotne, które nie posiadają Internetu mają ograniczony dostęp do informacji – argumentuje swoją decyzję Snarski. Kampania przyniosła efekt, telefon alarmowy szybko się rozdzwonił. W rozwożenie zakupów i lekarstw zaangażowani są m.in. strażacy ochotnicy z miejscowej jednostki. Jeśli akurat nie mogą pojechać, w auto wsiada burmistrz lub urzędnicy. – Wspólnie z pracownikami biura promocji staramy się tak rozdzielać obowiązki, aby zawsze był ktoś do dyspozycji w razie potrzeby. Angażujemy się także prywatnie, więc zakupy rozwozimy też popołudniami, po pracy. Każdy angażuje się na tyle, na ile może – zapewnia Adam Snarski. Do akcji przyłączyli się także inni. – Udało nam się przekonać lokalnych przedsiębiorców do wsparcia, zresztą nie było z tym większych problemów, bo zawsze chętnie wspierają nasze inicjatywy – dodaje nasz rozmówca.

Wspólnie dla szpitala

Na wsparcie przedsiębiorców burmistrz mógł także liczyć podczas spontanicznej akcji charytatywnej zorganizowanej na rzecz szpitala w Lesku. – Wspólnie z lokalnymi przedsiębiorcami postanowiliśmy zewrzeć szyki i zorganizować zbiórkę najpotrzebniejszych rzeczy dla szpitala. Udało się nam zebrać trochę środków czystości, ale okazało się, że potrzeby szpitala są dużo większe, więc i skala pomocy musi być większa – opowiada Adam Snarski. W ten oto sposób narodził się pomysł zorganizowania internetowej zbiórki funduszy dla leskiego szpitala. Na portalu zrzutka.pl ruszyła zbiórka pieniędzy, za które organizatorzy chcą kupić środki ochrony osobistej dla ratowników. Cel to 20 tys. zł. – Wpłaty są bardzo różne, od 10 do 100 zł. Nie kwota jednak jest ważna, a sam fakt chęci wsparcia i solidarności, która budzi się w nas kiedy nastaje gorszy czas. I to jest chyba w tych trudnych czasach najważniejsze. Przed nami sporo wyzwań, musi dostosować się do nowych wymogów rzeczywistości – chciałbym zatem zaapelować do mieszkańców – bądźmy razem, wspierajmy się, pomagajmy sobie i stosujmy się do zaleceń. Jesteśmy w tym razem i razem z tego wyjdziemy – kończy burmistrz Leska.

Martyna Sokołowska

Leave a Reply

Your email address will not be published.