
PODKARPACIE. Uczniowie szykowali blokadę e-dziennika na prima aprilis, ale system wytrzymał obciążenie.
Plan był prosty – wszyscy, w samo południe, mieli zalogować się na e-dziennikach. Liczyli, że system służący edukacji nie wytrzyma obciążenia i po prostu „padnie”. Primaaprilisowa akcja uczniów nie do końca się jednak powiodła.
Skrzykiwali się na zablokowanie e-dziennika już od kilku dni. Wiadomość o akcji rozsyłana była za pośrednictwem popularnych aplikacji społecznościowych. 1 kwietnia, w samo południe, miliony polskich uczniów miały wejść na swoje konta w e-dziennikach. Emocje było czuć już od rana. 11.58…, 11.59…, wreszcie 12. Pierwsze logowanie bezproblemowe. Drugie także. Z trzecim zeszło już trochę dłużej, ale też strona popularnego systemu Librus wczytała się bezbłędnie. Z pokoi uczniów słychać było lekki jęk zawodu.
– To miał być taki żart. Chcieliśmy sprawdzić, czy uda się zablokować dziennik – mówi 12-letnia uczennica z jednej z tarnobrzeskich szkół podstawowych. Jej siostra także szykowała się na akcję z logowaniem. U niej jednak także z logowaniem nie było większego problemu. – W zeszłym tygodniu trudno było się na cokolwiek zalogować. Nie dało się wejść na wiadomości od nauczycieli, ani pobrać zadań. Dopiero w tym tygodniu udaje się bez większych problemów odesłać zadania przez e-dziennik – mówi Magda, uczennica klasy czwartej.
I rzeczywiście, od początku przymusowej kwarantanny uczniów, systemy, które przez lata używane były na pół gwizdka, zaczynają działać coraz lepiej. Najgorszy był pierwszy tydzień, kiedy okazało się, że wielu uczniów, nawet tych ze starszych klas, nie ma swoich kont na e-dzienniku. Gdy potrzebowali wejść na terminarz, sprawdzić oceny, czy zadania domowe, korzystali z kont rodziców. E-nauczanie wymogło na nich uruchomienie własnych kont, bo tylko z nich można odsyłać zadania domowe. – Blisko połowa Polski korzysta z Librusa, który stał się w ostatnich dniach głównym, narodowym kanałem edukacji zdalnej. Obciążenie z dnia na dzień rośnie. Wzrosty, z którymi się mierzymy to nie kilkaset a kilka tysięcy procent. Rozbudowy przepustowości trwają w sposób nieprzerwany od kilku tygodniu bez żadnych dodatkowych kosztów dla szkół. Prosimy o wyrozumiałość. Z informacji z działu technicznego wynika, że system już działa – informuje Agata Sitarska, kierownik marketingu firmy Librus.
mrok


