Wzrost bezrobocia dopiero przed nami

Za kilka miesięcy osób szukających zatrudnienia będzie znacznie więcej. Fot. Wit Hadło

PODKARPACIE. Pracodawcy walczą o miejsca pracy, ale niektórzy już zostali zmuszeni do grupowych zwolnień.

Według danych podkarpackich powiatowych urzędów pracy, liczba osób bez zatrudnienia w ostatnim miesiącu spadła o blisko 450 osób, a w porównaniu do marca ubiegłego roku – o ponad 4,3 tys. Statystyki nie oddają jednak rzeczywistej sytuacji. Niektórzy są jeszcze na okresie wypowiedzenia, inni łapią się dorywczych prac, zaś same wnioski o zarejestrowanie jako osoba bezrobotna mogą spływać z opóźnieniem. Prawdziwy wzrost bezrobocia zaobserwujemy za kilka miesięcy.

– Na koniec ubiegłego miesiąca, bez pracy było 78 910 mieszkańców Podkarpacia (prognozowana stopa bezrobocia 8,3 proc.) – informuje Krzysztof Powrózek, kierownik Wydziału ds. Promocji i Komunikacji Społecznej w Wojewódzkim Urzędzie Pracy w Rzeszowie. Zwiększenie tej liczby odnotowano w 9 powiatach, przy czym zarejestrowano nie więcej niż 100 osób jako bezrobotne. – Chociaż marzec przyniósł spadek liczby bezrobotnych, to najbliższe miesiące na pewno przyniosą wyraźny wzrost tej liczby. Dzięki temu, że w spodziewaną recesję wchodzimy z najniższym w historii poziomem bezrobocia, w statystykach nie widać gwałtownych zmian – zauważa Krzysztof Powrózek. Są także inne powody. Jak mówi nasz rozmówca, na wiosnę uruchamiane są zazwyczaj prace sezonowe w rolnictwie czy w branży budowlanej, co również wpłynęło na stopę bezrobocia. Niektórzy rozpoczęli też staże i prace interwencyjne zorganizowane przez urzędy pracy.

Statystyki mogą nie oddawać realnej sytuacji również ze względu na zmianę trybu pracy urzędów oraz konieczność składania dokumentów w sposób elektroniczny. – Dodatkowo osoby, które obecnie tracą zatrudnienie, często są w okresie wypowiedzenia. Przy umowach tymczasowych wypowiedzenie wynosi dwa tygodnie, przy czasowych – miesiąc, a dla etatów na czas nieokreślony – trzy miesiące. Zatem pierwsze rejestracje będą dotyczyć osób na umowach cywilnoprawnych i samozatrudnionych – tłumaczy nasz rozmówca. Część pracodawców może też zwlekać ze zwolnieniami, obserwując możliwości działań wynikających z Tarczy Antykryzysowej.

Wielu właścicieli firm zamierza walczyć o to, by ochronić miejsca pracy. Z danych uzyskanych od podkarpackich urzędów pracy wynika też, że do 6 kwietnia br. wpłynęło 1,6 tys. wniosków o pożyczki dla mikroprzedsiębiorców na pokrycie bieżących kosztów prowadzenia działalności gospodarczej (na ponad 8 mln zł). Najwięcej wniosków złożono do rzeszowskiego, mieleckiego i krośnieńskiego urzędu. Z kolei na ochronę miejsc pracy ze środków Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych, w ramach Tarczy Antykryzysowej do 6 kwietnia złożono 76 podań na blisko 32 mln zł dla niemal 6 tys. osób.

Niestety, w ostatnich dniach pojawiły się też zapowiedzi sporej redukcji etatów. – Wojewódzki Urząd Pracy w Rzeszowie obecnie posiada wiedzę o 7 firmach z terenu 5 powiatów, w których zaplanowano zwolnienia grupowe – na łączną liczbę 883 osób. Zwolnienia te są przez przedsiębiorców przewidywane w długookresowej perspektywie – nawet do października br. – mówi Krzysztof Powrózek.

wk

Leave a Reply

Your email address will not be published.